1 kwietnia 2023

1 kwietnia 2023

Ania Borkowska

Czytania na dzisiaj

W Holandii, w której mieszkamy, na dobre zagościła już wiosna. Wokół rozlega się śpiew ptaków, drzewa i kwiaty obsypane są bujnym, kolorowym kwieciem. Na drzewach pojawia się coraz więcej delikatnych, zielonych liści.

Spojrzenie na, budzącą się z zimowego snu, roślinność raduje mój wzrok. Słuchanie treli skrzydlatych przyjaciół, obserwowanie ich zaangażowania w budowanie gniazd dla potomstwa, wzbudza we mnie podziw dla Tego, który swoim Słowem powołał do istnienia otaczający nas świat.

Cała przyroda chwali  Stwórcę swoim istnieniem. Wkomponowuje się w Boży zamysł bez jakiegokolwiek szemrania, kombinowania. Przyjmuje wszystko, co otrzymuje w darze – deszcz, słońce, glebę, odpowiednią temperaturę, by po raz kolejny wejść w piękny taniec życia na cześć swego Stworzyciela, by rozkwitnąć, wydać owoce, by wzbudzić potomstwo.

A jak na tym tle zachowujemy się my, ludzie, którzy jesteśmy koroną całego stworzenia? Czy także posłuszni jesteśmy zamysłowi Boga? Czy wpisujemy się w Jego plany i pragnienia?

Dzisiejsze pierwsze czytanie jest ,według mnie, opisem marzeń, które dobry Bóg nosi w swoim sercu:

„I już nie będą kalać się swymi bożkami i wstrętnymi kultami, i wszelkimi odstępstwami. Uwolnię ich od wszystkich wiarołomstw, którymi zgrzeszyli, oczyszczę ich i będą moim ludem, Ja zaś będę im Bogiem. Sługa mój, Dawid, będzie królem nad nimi, i wszyscy oni będą mieć jedynego Pasterza, i żyć będą według moich praw, i moje przykazania zachowywać będą i wypełniać(…)I zawrę z nimi przymierze pokoju: będzie to wiekuiste przymierze z nimi. Osadzę ich i rozmnożę, a mój przybytek pośród nich umieszczę na stałe. Mieszkanie moje będzie pośród nich, i ja będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem. Ludy zaś pogańskie poznają, że Ja jestem Pan, który uświęca Izraela, gdy mój przybytek będzie wśród nich na zawsze”. (Ez 37, 23-24. 26-28)

Obserwując to, co dzieje się wokół nas, przyglądając się własnym zmaganiom, mogę stwierdzić, że wciąż jeszcze daleko nam do ideału, który nosi w swym sercu Bóg.

Nasz Pan pragnie, abyśmy stali się Jego własnością, byśmy kierowali się Jego przykazaniami, traktując je jako prawdziwą wartość w naszym życiu. Jego marzeniem jest, byśmy przyznali się do Niego i w wolności poddali Mu swoją codzienność, tak by inni patrząc na nasze czyny, mogli także przylgnąć do Boga, któremu służymy.

Bóg, na przestrzeni dziejów, nigdy nie przestawał poszukiwać człowieka, nawoływać go do nawrócenia. W końcu posłał do nas swojego Syna, byśmy w Nim mogli na nowo otrzymać, utracone przez grzech, dziecięctwo Boże, byśmy na nowo zgromadzili się w Kościele, który Chrystus nabył swoją Krwią.

W Ewangelii czytamy:

„Tego jednak nie powiedział sam od siebie, ale jako najwyższy kapłan w owym roku wypowiedział proroctwo, ze Jezus ma umrzeć za naród, i nie tylko za naród, ale także po to, by rozproszone dzieci zgromadzić w jedno”. (J 11, 51-52)

Mamy wszystko, byśmy mogli uczynić zadość pragnieniu Boga. Nasze Odkupienie już się dokonało. Jesteśmy wolni. Poprzez Chrzest należymy do jednej rodziny dzieci Bożych. Nie poddawajmy się więc na nowo pod jarzmo grzechu, ale korzystajmy z darmowej, niczym niezasłużonej łaski, by coraz bardziej zbliżać się do Boga, słuchać Jego głosu, kochać Go całym sercem i pozwolić, by On kochał w nas tych wszystkich, którzy staną na drogach naszego życia.

Panie, spraw, byśmy pragnęli tego, czego chcesz Ty. Wzmocnij naszą słabą wolę potęgą Twej miłości, by to, co rodzi się wewnątrz naszych serc, mogło przerodzić się w konkretne czyny dobra i miłosierdzia.