10 października 2024

10 października 2024

Ania Borkowska

Czytania na dziś

Co zmieniłoby się w Twoim życiu, gdybyś był pewien (była pewna), że czuwa nad Tobą ktoś potężny, wszechmocny, ktoś kto pragnie obdarzać Cię, tylko i wyłącznie, dobrem, kto kocha Cię ponad wszystko?
Myślę, że z wielu z nas opadłoby silne napięcie – presja skrupulatnego wypełniania własnego planu, poszukiwania sukcesu, który wpisuje się w ramy współczesnego świata. Mielibyśmy szansę dotrzeć do naszych najgłębszych pragnień, zająć miejsca nam przeznaczone.
Niestety, żyjemy w społeczeństwie, które zachęca nas do niezależności, które definiuje dość jednoznacznie, co jest atrakcyjne, pociągające, a co słabe, mizerne, niegodne uwagi. W takich realiach ciężko jest nam zaufać Bogu, uwierzyć, że On i tylko On jest w stanie zabezpieczyć nasze potrzeby, że w Nim mamy wszystko, co istotne.

Dzisiaj, po przeczytaniu Słowa Bożego, moje serce wypełnił niesamowity pokój.
Poczułam się, jak małe dziecko, spoczywające w ramionach najlepszego Ojca – Tatusia, który nigdy mnie nie skrzywdzi, który pragnie mojego szczęścia, troszczy się o wszystkie sprawy składające się na moją codzienność, który chce mnie obdarowywać tym, co najlepsze.

„I Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; kołaczcie a zostanie wam otworzone. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu zostanie otworzone. Jeżeli któregoś w was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, to o ileż bardziej Ojciec z nieba udzieli Ducha Świętego tym, którzy Go proszą”. (Łk 11, 9-13)


Bóg jest najlepszym i najmądrzejszym Ojcem, dlatego nie spełnia wszystkich naszych zachcianek. Zachęca nas do wytrwałości w modlitwie, bo tylko taka modlitwa ma moc oczyszczać nasze serca z przywiązania do rzeczy błahych i bezwartościowych. Tylko taka modlitwa pozwala nam utwierdzić się w przekonaniu, że On jest czystym dobrem i miłością. Tylko taka modlitwa ma moc wzbudzić w nas pragnienie, by wypełniła się, nie nasza, lecz Jego wola.

Jestem mamą i choć daleko mi do doskonałości, chcę dawać dobro moim dzieciom. A doskonały Bóg? Czyż On może pragnąć dla nas czegoś innego, poza dobrem?

Boże Ojcze, który widzisz dalej, więcej, szerzej, pozwól nam - swoim dzieciom - zaufać Ci bez granic i zawsze poszukiwać Twojej woli.

Dobry Ojciec
Nieważne, czy przechadzam się w promieniach słońca,
czy na mą głowę kapie zimny deszcz -
Ty, Boże Ojcze, zawsze jesteś ze mną,
w Twej Obecności nieustannie kąpię się.
A Ona najlepszymi kąskami karmi mnie.
Ochrania mą duszę, odsuwa to,
co wrota wiecznej radości zamknąć chce.
Wiem, Ojcze, że nigdy nie podasz mi skorpiona,
że przed jadem węża zabezpieczysz mnie.
Z Twych dłoni wychodzi tylko dobro,
bo Tyś MIŁOŚCIĄ jest.
Więc szukam Twej woli…
Proszę o Ducha Twego…
Kołaczę w Twoje drzwi...
Jestem pewna, że dasz mi to,
czego naprawdę potrzebuję,
by szczęśliwą, teraz i na zawsze, być.