11 lipca 2022

11 lipca 2022

Ania Borkowska

Czytania na dzisiaj

Kilka lat temu byłam na Mszy Świętej pogrzebowej sąsiadki moich rodziców. W czasie Eucharystii ksiądz opowiadał o życiu zmarłej przedwcześnie kobiety. Był to bardzo wzruszający moment, który pobudził mnie później do rozmowy z siostrą. Obie jednoznacznie stwierdziłyśmy, że bardzo chciałybyśmy, aby po naszej śmierci inni wspominali nas jako mądre i kochające kobiety. Gdyby mój mąż, dzieci i te osoby, z którymi było mi dane spotykać się w życiu, mogły powiedzieć, po moim odejściu z tego świata, że brakuje im rozmów ze mną, że zawsze mogły doświadczyć w moim towarzystwie pocieszenia, delikatności, cierpliwości, a dzięki naszej relacji przybliżyli się do Boga, że czuli się wysłuchani i otrzymywali z mojej strony zawsze odpowiednią pomoc, myślę, iż po drugiej stronie mogłabym radować się pięknymi owocami mojego życia.

Czasami spotykamy osoby napełnione mądrością, takie które wybierają w życiu dobro, nie idą z prądem, ale mają odwagę spokojnie, lecz ze stanowczością bronić tego, co jest dla nich ważne. Do takich ludzi chętnie udajemy się po radę, wsparcie, korzystamy z ich doświadczenia. Przebywanie w ich towarzystwie, rozmowa z nimi, sprawia, że chcemy być lepsi, odkrywamy coraz bardziej Boga i ubogacamy nasz sposób myślenia. Tak jakby część mądrości, którą oni posiadają przelewała się do naszego wnętrza.

Każdego dnia stajemy wszyscy przed różnymi wyborami, musimy wypowiadać się w wielu kwestiach, reagujemy na sytuacje, których doświadczamy, zagospodarowujemy nasz czas, rezygnując z pewnych aktywności, a angażujemy się w inne prace. Jako ludzie jesteśmy bardzo ograniczeni. Często mamy na głowie dużo różnych obowiązków, brakuje nam czasu, podejmujemy decyzje, które mogą zaważyć na naszej przyszłości. Jakże ważne jest wołanie o mądrość do Tego, w którym ma ona swoje mieszkanie.

„Bo Pan udziela mądrości, z ust Jego – wiedza i roztropność.” (Prz 2, 6)

Mądrość pochodzi od Boga i zawsze zwraca nas do Niego. Pozwala odkryć nasze miejsce w świecie, rolę, jaką mamy odegrać w planie Zbawienia, ukazuje całkowitą zależność stworzenia od Stwórcy. Człowiek mądry wie, że bez Boga nic uczynić nie może, a z Nim i w Nim wszystko staje się możliwe.

„Synu, jeśli słowa me przyjmiesz, zachowasz u siebie nakazy, ku mądrości nachylisz swe ucho, ku roztropności skłonisz swe serce; tak, jeśli wezwiesz rozsądek, donośnie przywołasz roztropność; jeśli szukać jej poczniesz jak srebra i pragnąć jej będziesz jak skarbów – to bojaźń Pańską zrozumiesz, osiągniesz poznanie Boga.” (Prz 2, 1-5)

Jak dużo jest na świecie ludzi inteligentnych, a jakże mało tych, którzy posiadają mądrość. Gdyby było inaczej, świat byłby bardziej ludzki, mniej zniszczony, a prawa człowieka byłyby autentycznie chronione.

Ja mam to szczęście, że spotkałam w swoim życiu wielu ludzi mądrych, dzięki którym mogłam zbliżyć się do Boga, pogłębić moją relację z Nim, takich, którzy pokazali mi, iż prawdziwe szczęście mogę osiągnąć tylko w zjednoczeniu z Chrystusem, którzy odkryli w życiu prawdę, iż ofiarowując Bogu siebie, zawsze zyskujemy o wiele więcej niż pozornie tracimy.

„I każdy, kto dla mego imienia dom, braci, siostry, ojca, matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne posiadzie na własność.” (Mt 19, 29)

Pragnę dojrzewać w mądrości, napełniać się nią coraz bardziej, wraz z upływem lat mojego życia. Ona jest pewną drogą do zobaczenia wszystkiego we właściwych proporcjach, do poznania prawdy o życiu i umiłowania Boga ponad wszystko inne na tym świecie.

Panie wołam z głębokości mego serca o mądrość.
Wiem, że upodobała sobie mieszkanie w Tobie
I tylko Tyś jej Dawcą jest.
Udzielaj mi jej słodkiego nektaru każdego dnia,
Niech smak, który posiada, zachęca do otwierania się na więcej.
Niech to, co dziś wystarcza, jutro będzie cząstkowe,
By dar Twój mógł wniknąć we wnętrze me.