13 marca 2024

13 marca 2024

Ania Borkowska

Czytania na dziś

Muszę przyznać, że nie potrafię jeszcze miłować tych, którzy mnie otaczają, z którymi żyję, spotykam się. Nie umiem troszczyć się o każdego człowieka, wykazywać pełnego zrozumienia i cierpliwości wobec ludzkich wad, słabości. Jestem ciągle “w drodze”. Wciąż uświadamiam sobie, jak wiele jeszcze musi zmienić się we mnie, bym mogła naprawdę kochać, jak bardzo muszę pielęgnować relację z Bogiem, bym mogła stawać się na Jego wzór. 

A jaki jest On? Jaka jest Jego miłość? Jakie Jego miłosierdzie? 

W dzisiejszym Psalmie słyszymy: 

“Pan jest dobry dla wszystkich,  
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył”. (Ps 145 (144), 9) 

Kiedy przeczytałam ten fragment, zobaczyłam, w mojej wyobraźni, wielki parasol, który rozpostarty nad całym Wszechświatem, Ziemią, wszelkim stworzeniem daje ochronę, opiekę, troskę, przekonuje o tym, że nikt i nic nie jest przez Boga zapomniane, pominięte. 
Pozwalałam, by ten obraz wnikał do mojej duszy, by nasycał mnie pewnością, iż całe moje życie, ale także życia moich bliskich, moich bliźnich i każdego bytu, który stworzył Bóg włączone są w Jego miłującą opiekę. 

Piękne to wszystko, niesamowite, przynoszące pokój, oddalające lęki, pozwalające patrzeć z nadzieją na ten dzień i to wszystko, co się jeszcze wydarzy w przyszłości. 
Każda najdrobniejsza istota, każde źdźbło trawy, każde zwierzę, każda najdrobniejsza cząsteczka Wszechświata, a nade wszystko - korona stworzenia, którą jest człowiek -pozostają pod nieustającą opieką miłosiernego Boga. 
Bóg jest Tym, który nigdy nie zapomina, który miłuje każdego i bez względu na wszystko: 

“Mówił Syjon: Pan mnie opuścił, Pan o mnie zapomniał. Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego? A nawet gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomną o tobie”. (Iz 49, 14-15)  

Boża miłość widoczna jest gołym okiem. Każdy deszcz, który nasyca glebę, promień słońca podtrzymujący życie, piękno stworzonego świata, mruczenie kota, budujące gniazda ptaki, rozwijające się w łonie matek dzieci wszystko nuci pieśń o Jego mocy, o Jego trosce, o Jego nieustającym utrzymywaniu wszystkiego przy życiu. 

Jest jeszcze to, co rozgrywa się w duszach ludzkich, w intymnych sanktuariach, a co zmienia całkowicie życie wielu osób, wyprowadzając ich ze śmierci grzechu, przywracając wolność, obdarowując obfitością. 
Bóg jest naprawdę dobry. Pragnie uratować każdego człowieka, każdego zachować na życie wieczne. Jego miłość nie cofnęła się przed śmiercią, ogołoceniem, oddaniem siebie. W Chrystusie mamy wszystko, by żyć pełnią. W Nim nasze uzdrowienie, w Nim wolność, radość, miłość, ochrona przed złem, miłosierdzie, łagodność, zmartwychwstanie i życie wieczne. Wzbudźmy w sobie choćby odrobinę wiary, otwórzmy swe serca i przyjmujmy to wszystko, przyjmujmy, przyjmujmy. 

 “Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: kto słucha słowa mego i wierzy w Tego, który Mnie posłał, ma życie wieczne i nie idzie pod sąd, lecz ze śmierci przeszedł do życia”. (J 17, 24) 
 
Tak mówi Pan: Gdy nadejdzie czas mej łaski, wysłucham cię, w dniu zbawienia przyjdę ci z pomocą. A ukształtowałem cię i ustanowiłem przymierzem dla ludu, aby odnowić kraj, aby rozdzielić spustoszone dziedzictwa, aby rzec więźniom: Wyjdźcie na wolność!, a marniejącym w ciemnościach: Ukażcie się!” (Iz 49, 8-9a) 
Panie, pomóż nam przyjmować całe dobro, które dają Twoje miłujące dłonie. Niech każdy uwierzy w to, że Ty naprawdę miłujesz nas miłością wieczną, niecofającą się przed niczym.