13 sierpnia 2022

13 sierpnia 2022

Ania Borkowska

Czytania na dzisiaj

W czasie ostatniego tygodnia, miałam okazję przebywać długie godziny w towarzystwie wielu dzieci. Podczas górskich wędrówek, z ciekawością i radością obserwowałam ich zachowania, różnorodność charakterów, wzajemne interakcje.

Każde z nich jest inne, pełne bogactwa złożonego we wnętrzu, predyspozycji do wykonywania określonych zadań, które już teraz objawiają się poprzez odmienny sposób poruszania się, rozmowy, gestykulacji, doboru słów, wypowiedzi. Każde potrzebuje przewodnika, który pomoże rozwinąć piękno tkwiące w środku, oszlifować diament, który posiada.

W Ewangelii Jezus mówi do Apostołów, którzy szorstko zabraniają ludziom przynosić do Niego dzieci:

„Dopuśćcie dzieci i nie przeszkadzajcie im przyjść do Mnie; do takich bowiem należy królestwo niebieskie.” (Mt 19, 14)

Chrystus pragnie błogosławić dzieci, chce swoją mocą pomagać im w rozwoju osobowości, ukierunkowaniu tego wszystkiego, co otrzymały jako dar, ku dobru. On wie, że człowiek potrzebuje wsparcia, prowadzenia, siły, by to, co zostało w nim złożone, rozwinąć i skierować we właściwą stronę, tak by w przyszłości żyć w zgodzie z samym sobą, a talentami służyć do budowania królestwa miłości i pokoju tutaj, na ziemi.

Każdy z nas może zachowywać się w obliczu Jezusa jak dziecko, tak bardzo świadomie. Nie musimy być przynoszeni do naszego Pana jak maluszki. Sami możemy wyrywać się ku Niemu, podstawiając nasze głowy, by położył na nie swoje święte dłonie w trakcie modlitwy, Adoracji, Eucharystii, czy w Sakramencie Pokuty i Pojednania.

Naszym rodzicielskim obowiązkiem jest także przynosić dzieci do Jezusa, prosić o mądrość dla nas, byśmy jako rodzice mogli je właściwie ukształtować, tak by same pragnęły w swoim dalszym życiu Chrystusa i w Nim widziały Pana i Zbawiciela, Jemu ufały i Jego prosiły o przewodnictwo w życiu.

„Dlaczego mielibyście umrzeć, domu Izraela? Ja nie mam żadnego upodobania w śmierci – wyrocznia
Pana Boga. Zatem nawróćcie się, a żyć będziecie.” (Ez 18, 31b-32)

Pan Bóg pragnie zawsze naszego dobra, chce, abyśmy żyli w pełni, wykorzystując wszystkie dary, które w nas złożył. Bądźmy zatem jak dzieci, które bezgranicznie ufają Bożemu Słowu, przychodźmy do Naszego Pana sami, ale także przyprowadzajmy tych, którzy znajdują się, przez pewien czas, pod naszą opieką.

Panie, Ty masz upodobanie w tych najmniejszych, którzy tak naturalnie lgną do Ciebie, nie potrzebując żadnych dowodów, znaków. Jedyne, co muszą otrzymać to możliwość spotkania z Tobą.
Spraw, abyśmy jako rodzice zawsze pozwalali dzieciom przychodzić do Ciebie, a swoim postępowaniem dawali im wzór życia, w zjednoczeniu z Tobą.