14 czerwca 2024

14 czerwca 2024

Ania Borkowska

Czytania na dziś

Zachwycają mnie ludzie taktowni, umiejący zachować się stosownie do sytuacji, szanujący granice drugiego człowieka - ludzie, którzy nie narzucają innym własnej wizji życia, lecz potrafią ukazać swoje wewnętrzne bogactwo wtedy, kiedy nadchodzi odpowiedni moment, kiedy może wyniknąć z tego jakieś dobro. 
Postępowanie takich osób przywołuje w mojej głowie obraz Boga, który zawsze jest delikatny, który zawsze działa z poszanowaniem wolności każdego z nas. 
W Słowie Bożym na dzień dzisiejszy czytamy: 

“A oto Pan przechodził. Gwałtowna wichura rozwalająca góry i druzgocąca skały szła przed Panem; ale Pana nie było w wichurze. A po wichurze - trzęsienie ziemi: Pana nie było w trzęsieniu ziemi. Po trzęsieniu ziemi powstał ogień: Pana nie było w ogniu. A po tym ogniu – szmer łagodnego powiewu. Kiedy Eliasz go usłyszał, zasłoniwszy twarz płaszczem, wyszedł i stanął przy wejściu do groty”. (1Krl 19, 11b-13a) 

Jakże niesamowity jest nasz Pan - choć włada potęgą, choć ma pod swoimi stopami Wszechświat cały, potrafi przyodziać się w delikatność, pozostać prawie niezauważonym. Wszystko po to, by nie porazić nas swoją wszechmocą, by nie zniewolić nas swym pięknem. 

Subtelny powiew – to jest najczęstszy sposób przychodzenia Bożego Ducha. Wypełnia nasze serce, nie dając odczuć ani trochę swego ciężaru. Wypełnia, by czynić to, na co wyrazimy zgodę, nie łamiąc nigdy naszej wolności. Trafia zawsze “w punkt”, odpowiadając na nasze prawdziwe potrzeby, pragnienia, prośby.  
Czasem zdarza się, że Jego działanie porusza nas bardzo głęboko, doprowadzając do wielkich emocji. Dzieje się to jednak tylko wtedy, gdy w ten sposób człowiek może doznać przemiany, uzdrowienia, wypełniania tym, czego mu naprawdę brakowało. 

Delikatność Boga przejawia się także w Jego stopniowym odkrywaniu się przed nami, w prowadzeniu nas, krok po kroku, w lepsze rozumienie tego, na czym polega miłość, dobro, jak wielkim błogosławieństwem są dla nas przykazania.  
Może być tak, że na początku naszej drogi wiary wydają się nam one zbiorem nakazów, zakazów, które trzeba posłusznie wypełniać, by w miarę wzrostu zażyłości z Nim, stać się drogowskazem prowadzącym do prawdziwego szczęścia - tym czymś, co chroni i objawia miłość. 
Bóg oświeca nasze serca i umysły, wprowadzając nas w głębiny życia - zawsze na tyle, na ile jesteśmy na to gotowi. On zachowuje się jak prawdziwy dżentelmen - działa z wyczuciem, adekwatnie do sytuacji i momentu. Nie chce pochwycić nas na siłę, lecz pozwolić, by nasza miłość ku Niemu dojrzała. 

Uwielbiam Cię Panie, w delikatności, która jest w Tobie, w niezwykłej kreatywności, która sprawia, że przychodzisz do każdego w inny sposób - zawsze jednak, z poszanowaniem wolności i ogromnym wyczuciem chwili i sytuacji.