15 kwietnia 2023

15 kwietnia 2023

Ania Borkowska

Czytania na dzisiaj

Kiedy uczyłam się w szkole podstawowej, dość często na lekcji wychowania fizycznego, graliśmy w „dwa ognie”. Nauczyciel powoływał najpierw kapitanów drużyn, a ci następnie kompletowali sobie cały zespół. Wybierać mogli na zmianę, po jednej osobie. Oczywiście na początku „schodzili” najbardziej sprytni sportowcy, a na koniec zostawali ci mniej utalentowani. Kiepsko musiały się czuć te dzieci, które długo oczekiwały na „angaż” do drużyny.

My ludzie, niestety często, patrzymy na drugiego człowieka pod kątem jego sprytu, talentu. Większym uznaniem cieszą się ci, którzy osiągają sukcesy, są zdolni. Wyławiamy ich ze społeczeństwa, by w ich dłonie złożyć odpowiedzialność, powierzyć im jakieś prestiżowe stanowiska, czy zatrudnić ich do trudniejszych zadań.

Pan Bóg, na szczęście, patrzy na nas zupełnie w inny sposób. On powołuje często tych najmniejszych, by w nich objawić swoją moc. Dla Boga nie ma znaczenia, czy jesteś zdolny, jaki jest poziom twojej inteligencji, jaki masz charakter, temperament. W Jego Królestwie jest miejsce dla każdego i każdym z nas pragnie się posługiwać w celu głoszenia Ewangelii. Powierza nam, tak bardzo słabym, grzesznym, najbardziej istotne zadanie na tej ziemi – takie, które decyduje o naszej wieczności. Czyż to nie jest niesamowite? Nie mogę nadziwić się temu, jak inny od nas jest Bóg. On spogląda na każdego z takim samym zaufaniem, z taką samą miłością. W Jego Królestwie nie ma bardziej i mniej uprzywilejowanych. Każdy został przez Niego hojnie obdarowany. Każdemu pragnie przymnażać swoich darów. One są nieograniczone, niewyczerpane.

W dzisiejszej Ewangelii Chrystus mówi do uczniów:

„Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!” (Mk 16, 15)

Nasz Zbawiciel wypowiada te niezwykle istotne, decydujące o historii Kościoła i całej ludzkości, słowa, do grupy mężczyzn, którzy nie byli skłonni uwierzyć w Jego Zmartwychwstanie:

„W końcu ukazał się samym Jedenastu, gdy siedzieli za stołem, i wyrzucał im brak wiary oraz upór, ze nie wierzyli tym, którzy widzieli zmartwychwstałego”. (Mk 16, 14)

Brak wiary Apostołów, nie stanowi dla Jezusa przeszkody, by powierzyć im misję szerzenia Ewangelii całemu stworzeniu. On pragnie uzupełnić to wszystko, czego brakuje uczniom, by mogli podołać postawionemu przed nimi zadaniu.

Owoce Bożego działania, które uzdalnia powołanych, widoczne są w pierwszym czytaniu z Dziejów apostolskich:

„Przywołali ich potem i zakazali im w ogóle przemawiać i nauczać w imię Jezusa. Lecz Piotr i Jan odpowiedzieli: Rozsądźcie, czy słuszne jest w oczach Bożych bardziej słuchać was niż Boga? Bo my nie możemy nie mówić tego, co widzieliśmy i słyszeliśmy”. (Dz 4, 18-20)

Apostołowie nie mają w sobie lęku, by przeciwstawić się przełożonym, starszym i uczonym w Prawie. Deklarują, w ich obecności, wierność Bożemu nakazowi, a nie względom ludzkim. Obecność Ducha Świętego czyni ich zdolnymi do odważnego dawania świadectwa, do czynienia znaków i cudów.

Każdy z nas, pomimo swojej słabości, otrzymał od Boga misję głoszenia Ewangelii. Wierzę głęboko, że Pan uzdolni każdego wybranego do wykonania tego zadania, wlewając w jego wnętrze odpowiednie dary i łaski.

Czy jest na tym świecie zadanie, któremu możemy nie sprostać, jeśli powołuje nas do niego Ten, który wszystko może?

Panie, proszę Cię, aby każdy człowiek ochrzczony miał w sobie głębokie poczucie misji, którą otrzymał od Ciebie. Niech nikt z nas nie ulega lękowi, lecz otwiera się na bogactwo łaski, które pragniesz wlewać do naszych wnętrz.