16 czerwca 2022

16 czerwca 2022

Ania Borkowska

Czytania na dzisiaj

Wczoraj, będąc na Eucharystii, poczułam w sercu pragnienie złożenia wizyty sąsiadce, która pozostaje w domu rewalidacyjnym, gdzie jest poddawana terapii po wylewie. Wiedziałam, że nie powinnam pozostać obojętna, wobec tego, co zrodziło się w moim wnętrzu. Postanowiłam odłożyć wszystko inne na bok i pójść za tym, co jak wierzyłam, jest pragnieniem Boga.

Podczas rozmowy podzieliłam się radością wynikającą z tego, że niedawno zawierzyłam swoje życie Maryi. Starsza pani wzruszyła się, ale powiedziała, że to ja jestem dobrą osobą i to ja sama czynię dobro. Próbowałam jej wyjaśnić, że wierzę z całych sił, iż każde dobre pragnienie, dobry czyn, którego uda mi się dokonać, pochodzą od Boga, który jest czystym Dobrem. Mam nadzieję, że ta pani też zrozumie kiedyś, że wszystko, co jest wspaniałe, ma swoje źródło w Bogu.

Elizeusz doskonale to rozumiał. Zapytany przez Eliasza, co chce od niego otrzymać, odpowiedział:

„Niechby – proszę – dwie części twego ducha przeszły na mnie!” (2Krl 2, 9b)

Elizeusz uważał Ducha Bożego, który był w Eliaszu, za największą wartość. Na pewno wiedział, że mając Go, będzie w stanie czynić wszystko, co słuszne w oczach Boga.

Cóż może być dla człowieka wierzącego cenniejszego niż Duch Boży, który mieszka w jego wnętrzu. Nie wyobrażam sobie podążania przez życie bez Bożego prowadzenia, bez Jego tchnienia i wskazówek.

Każdego dnia muszę, tak jak każdy z nas, dokonywać wyborów, podejmować decyzje, wchodzić w interakcje z najbliższymi, budować z nimi relacje, wychowywać dzieci, zmagać się z różnymi trudnościami. Jak to robić bez Boga? Ja tego nie potrafię i nie chcę!

Mam najmądrzejszego, wszystkowiedzącego, wszechwładnego Tatę, jestem, dzieckiem Króla i chcę żyć jak dziedzic, chcę żyć dobrze i mądrze, a do tego potrzebuję Boga. Wierzę, że zawsze, kiedy klękam do modlitwy, zachowuję się jak Elizeusz, który prosił o Ducha Bożego.

W Ewangelii mamy podane trzy sposoby napełniania się Duchem Bożym: jałmużna, modlitwa i post. Warunek jest tylko jeden, aby to wszystko czynić ze względu na Boga i tylko dla Niego. Wtedy możemy liczyć, że Jego obietnica spełni się w naszym życiu:

„A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.” (Mt 6, 18)

Odda nam Swego Ducha, który będzie nas wspomagał i prowadził.

Panie, obcowanie z Tobą, poznawanie Ciebie, sprawia, że chcę Ciebie więcej. Moja dusza pragnie sycić się Tobą i być mieszkaniem dla Ciebie. Przyjdź i zamieszkaj w niej, zgodnie z Twoją obietnicą:

„Jeśli Mnie, kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego.” (J 14, 23)
Cóż mogę dać Ci Panie?
Stoję przed Twym obliczem, z pustymi rękami,
Lecz pełna zachwytu nad Majestatem Twoim,
Pełna wdzięczności, że uczyniłeś mnie dzieckiem swym.
Puste ręce napełniają się tym, co w Tobie.
Jestem dziedzicem, więc życie żebracze nie dla mnie.
Odchodzę szczęśliwa,
Wszak wszystko już mam.