16 listopada 2023

16 listopada 2023

Ania Borkowska

Czytania na dzisiaj

Moja, trwająca do dzisiaj, przygoda z Pismem Świętym, rozpoczęła się od Księgi Mądrości, której fragmenty czytała mi Mama. Pamiętam, jak przychodziła wieczorem, siadała obok mojego łóżka i zapoznawała mnie z tymi niezwykłymi tekstami. Wypowiadane przez nią słowa głęboko wpadały w moje serce. Było w nich coś niezwykle poruszającego, przyciągającego, coś rozpalającego moje nastoletnie serce. Z łatwością nauczyłam się na pamięć “Modlitwy o mądrość”, która stała się moim codziennym wołaniem do Boga.

Po dziś dzień, niemal każde słowo zawarte w tej Księdze przeszywa mnie na wskroś. Bardzo chciałabym, aby moje wnętrze stało się miejscem przebywania Tej, która jest przy Bogu od zawsze - Mądrości.

W dzisiejszym Słowie czytamy:

“Jest w mądrości duch rozumny, święty, jedyny, wieloraki, subtelny, rączy, przenikliwy, nieskalany, jasny, niezadający bólu, miłujący dobro, bystry, niepowstrzymany, dobroczynny, miłujący ludzi, mocny, niezawodny, beztroski, wszechmogący i wszystkowidzący, przenikający wszelkie duchy rozumne, czyste i najsubtelniejsze. Mądrość bowiem jest ruchliwsza od wszelkiego ruchu; przez wszystko przechodzi i przenika dzięki czystości”. (Mdr 7, 22-24)

Przyznam się szczerze, że fragment ten wyzwala we mnie tak wielki podziw dla Mądrości, że nie jestem w stanie pomieścić go w mojej głowie i moim sercu.

Mądrość jawi mi się jako niezawodna droga do Boga, do samej siebie i do drugiego człowieka, jako gwarancja dobrego, świętego życia, przewodniczka po ludzkich relacjach, nauczycielka miłości. Jest w niej wszystko, co potrzebne, by odnaleźć się w każdej sytuacji życiowej, by zareagować we właściwy sposób, by nieść ludziom Boga, nie narzucając swojego stylu wiary, szanując indywidualność każdej osoby, by pomagać, dając to, czego drugiemu brak.
Mądrość jest mieszanką przeciwności. Mieści się w niej delikatność i siła, subtelność i gwałtowność. Wyciąga Ona ze swego skarbca to, co w danym momencie najwłaściwsze: kiedy potrzeba objawia swą wszechmoc, kiedy indziej przychodzi w subtelnym powiewie, gdy uzna za stosowne przenika serce na wskroś, by ukazać trudną prawdę, innym razem chroni przed bólem, aby nie przygnieść, nie stłamsić nikłego płomyczka.

Jakże niezwykłą naukę niesie nam ta Boża Przyjaciółka - nam, którzy zachowujemy się często całkowicie niezgodnie z jej duchem, którzy pouczamy, gdy trzeba przytulić, ociągamy się, gdy trzeba działać szybko i zdecydowanie, zamartwiamy się, gdy możemy pozwolić sobie na beztroskę, którzy staramy się radzić sobie samodzielnie, zamiast zwrócić się do Tego, który wszystko może.

Pragnę mądrości z całego mojego serca. Chcę budować z jej pomocą moją codzienność. Uczynić ją przewodniczką moich myśli, pragnień, celów, marzeń, podejmowanych działań.

Wiem, że mając ją przy moim boku, nigdy nie rozminę się z Bogiem. Ona zawsze poprowadzi mnie w odpowiednią stronę:

“Jedna jest, a wszystko może, pozostając sobą, wszystko odnawia, a przez pokolenia zstępując w dusze święte, kształtuje przyjaciół Bożych i proroków. Bóg bowiem miłuje tego, kto przebywa z Mądrością”. (Mdr 7, 27-28)
Panie, wołam do Ciebie ze wszystkich mych sił: udziel mi oraz moim Braciom i Siostrom Mądrości, która wszystko wyjaśni, poprowadzi, pozwoli zrozumieć, że poza Tobą nie ma życia: “Ja jestem krzewem winnym, a wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity”. (J 15, 5ab)