16 maja 2022

16 maja 2022

Ania Borkowska

Czytania na dzisiaj

Bardzo często, podczas uprawiania sportu, szczególnie w trudniejszych warunkach, w moich myślach pojawia się obraz ludzkiego pielgrzymowania, zmagań na drogach naszej wiary. W treningach widzę wiele analogii do życia duchowego.

Dzisiaj, dużą część trasy jechałam pod wiatr, ostatnie 6 kilometrów - w deszczu. Kiedy na niebie pojawiły się ciemne chmury, wiatr wzmógł się i jazda stała się trudniejsza, bardziej wymagająca.

Aby osiągnąć tę samą prędkość, którą jechałam do tej pory, musiałam użyć zdecydowanie więcej siły. Wiatr starał się mnie zatrzymać, przeszkodzić w dotarciu do celu, podnosił pyły, nasiona roślin, które wdzierały się pod moje okulary.

W dzisiejszych czytaniach, wybrzmiewa wielokrotnie słowo JEDNOŚĆ. Święty Paweł mówi:

„Upominam was, bracia, w imię Pana naszego, Jezusa Chrystusa, abyście żyli w zgodzie i by nie było wśród was rozłamów; abyście byli jednego ducha i jednej myśli (1Kor 1)

A w Ewangelii, Jezus, w czasie Ostatniej Wieczerzy, prosi Ojca o jedność wśród wierzących:

„Ojcze Święty, nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a ja w Tobie, aby i oni stanowili w nas jedno, by świat uwierzył, że Ty mnie posłałeś.” (J 17, 20)

Czyż taka jazda pod wiatr nie jest podobna do naszych codziennych, życiowych zmagań o jedność w rodzinach, w społeczeństwie, w Kościele?

Ona nie przychodzi sama, trzeba się o nią postarać, bo jest ktoś, kto jak ten wiatr, próbuje nie dopuścić do tego, abyśmy dotarli do celu naszej wędrówki, byśmy zespolili się w jedno. Tym kimś jest oczywiście Szatan, który dniem i nocą oskarża nas przed Bogiem (Por. Ap 12, 11)

Naszym zadaniem jest pedałować, pamiętając, że Oskarżyciel został pokonany, mocą Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa. Możemy mieć udział w tym zwycięstwie, jeśli pozwolimy się obmyć we krwi Baranka. To obmycie, wyzwoli w nas siłę do dalszej jazdy, już nie naszą mocą, lecz tą pochodzącą z Wysoka, nieograniczoną, niewyczerpaną.

My musimy tylko „kręcić nogami”, a On będzie wlewał w nas siłę, by jechać dalej, by zbliżać się do upragnionej jedności. To „kręcenie” jest niczym innym, jak podejmowaniem przez nas codziennych obowiązków, przeżywaniem naszych relacji w duchu wzajemnej miłości i solidarności, ofiarowaniem siebie innym, obumieraniem dla egoizmu, indywidualizmu. Siła natomiast wyzwala się w naszym osobistym spotkaniu z Chrystusem. Im więcej czasu spędzimy z Nim, tym więcej przemian może On dokonać w nas. Tylko zbliżając się do Niego, zbudujemy jedność z naszymi braćmi. Jeśli każdy z nas przybliży się do Chrystusa, wszyscy znajdziemy się bliżej siebie. To jest tajemnica jedności. Tylko w Chrystusie i z Chrystusem, możemy stanowić jedno i w ten sposób być świadectwem dla ludzi niewierzących. Możemy stać się obrazem miłości wzajemnej Ojca i Syna.

Prośmy dzisiaj o łaskę jedności w naszych rodzinach, wspólnotach, w Kościele, za wstawiennictwem patrona dnia, Świętego Andrzeja Boboli.

Święty Andrzeju, Ty, dla którego jedność była tak ważna, że dla jej budowania potrafiłeś oddać swoje życie, uproś dla nas łaskę zrozumienia, czym jest prawdziwa jedność i wstawiaj się za nami do dobrego Boga, aby wylewał na nas swego Ducha, który sprawi, że zespolimy się w jedno i będziemy dla świata obrazem miłości Ojca i Syna.