16 marca 2022

16 marca 2022

Ania Borkowska

Czytania na dziś

 Logika Boża może się wydawać nam, ludziom, bardzo dziwna i niezrozumiała. Jeremiasz, w obliczu prześladowania, zadaje dzisiaj Bogu pytanie:

„Czy złem za dobro się płaci?” (Jr 18, 19).

 Jezus zaś, w Ewangelii, zapowiada swoje cierpienie i śmierć, jednocześnie pokazując, iż wielkość, w kategoriach Królestwa Bożego, polega na służbie i uniżeniu:

„Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszy między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, tak jak Syn Człowieczy, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu” (Mt 20, 28).

 Jakże często zadajemy Bogu pytania o cierpienie niewinnych, próbujemy wyjaśnić skąd biorą się nasze problemy, dlaczego doświadczamy beznadziei i słabości.
Dotykając trudnych sytuacji, musimy zdać sobie sprawę z tego, że Jezus to wszystko, co niezrozumiałe, bolesne, przyjął całkowicie na siebie. On, bez jakiejkolwiek winy, został wyszydzony, ubiczowany i ukrzyżowany, a Jego ofiara dokonuje się nadal w każdym cierpiącym człowieku.

 Dla nas może to być nie do pojęcia, gdyż takie myślenie nie pochodzi z tego świata. Po ludzku nie jesteśmy tego w stanie wyjaśnić. Odpowiedzią jest Krzyż Chrystusa i wiara w to, że Bóg kocha nas nieskończenie i jest z nami w każdej sytuacji naszego życia, szczególnie blisko, gdy cierpimy. On cierpi w naszym wnętrzu i zbawia nas, i tych, z którymi jesteśmy najbliżej.
 Krzyż jest tajemnicą miłości Boga do człowieka. Aby ją pojąć, potrzeba, aby nasze serce było zawsze blisko serca Chrystusa, by było w Niego wpatrzone i w Nim zakochane.
Z takiej postawy zrodzi się całkowite zaufanie do naszego Zbawiciela, a wszystkie cierpienia, których doświadczymy osobiście lub których będziemy świadkami, będziemy postrzegali jako szansę do nawrócenia, jako siłę, którą Chrystus może wykorzystać, byśmy żyli zjednoczeni z Nim, w wieczności.

„Ja zaś pokładam ufność w Tobie, Panie, i mówię: „Ty jesteś moim Bogiem”. W Twoim ręku są moje losy, wyrwij mnie z rąk wrogów i prześladowców” (Ps 31, 15-16)

 Kiedy zdajemy sobie sprawę z faktu, że jesteśmy umiłowanymi dziećmi Boga, że nasze losy są w Jego pełnych troski i ciepła dłoniach, możemy przejść każdą, nawet najtrudniejszą sytuację, mając w sobie pewność, że Pan Bóg nawet ze zła może wyprowadzić dobro, możemy zawsze kierować się miłością, nawet gdy inni będą uważać nas za naiwnych i godnych pożałowania.

 Niech rozważania świętej Matki Teresy z Kalkuty pomogą nam podążać zawsze drogą sprawiedliwości i dobra, niech będą dla nas motywacją do stosowania w naszym życiu zawsze i w każdej sytuacji Bożej logiki.

Mimo wszystko

Ludzie są często głupi, nielogiczni i dbają tylko o własny interes;
Przebaczaj im, mimo wszystko.

Jeśli jesteś życzliwy, ludzie oskarżą cię o egoizm i niskie pobudki;
Pozostań życzliwy, mimo wszystko.

Jeśli osiągniesz w życiu sukces, znajdziesz wielu fałszywych przyjaciół i wielu prawdziwych wrogów;
Staraj się osiągnąć sukces, mimo wszystko.

Jeśli jesteś szczery i otwarty, ludzie mogą to wykorzystać;
Bądź szczery i otwarty, mimo wszystko.

W jedną noc ktoś może zniszczyć to, co budowałeś przez lata;
Buduj, mimo wszystko.

Jeśli odnajdziesz pokój i szczęście, wielu będzie ci zazdrościć;
Bądź szczęśliwy, mimo wszystko.

O dobru, które czynisz dzisiaj, ludzie zapomną pewnie już jutro;
Czyń dobro, mimo wszystko.

Dawaj z siebie, ile możesz, a często powiedzą ci, że to za mało;
Mimo to dawaj z siebie wszystko.

Widzisz, w ostatecznym rachunku,
liczy się tylko to, co działo się między tobą a Bogiem.

Między tobą, a "nimi", i tak nic nigdy nie było.