16 marca 2023

16 marca 2023

Ania Borkowska

Czytania na dzisiaj

Wielu współczesnych ludzi postępuje wedle, zaszczepionego w nich w trakcie wychowania, indywidualizmu. W Holandii dość mocno akcentuje się podejście, które w centrum stawia jednostkę. Zdaniem wielu, człowiek powinien podążać za własnymi przekonaniami, odczuciami, tym, co wydaje mu się atrakcyjne, niezależnie od tego, czy jest to zgodne z normami moralnymi. Najważniejsze wydaje się subiektywne poczucie szczęścia. Mam wrażenie, że współczesny człowiek pragnie odsunąć wszystko, co wiąże się z koniecznością jakiegoś ograniczenia, podporządkowania, rezygnacji, trudu. Normy, które wypływają z naszej wiary są traktowane, jako zniewolenie, coś, co unieszczęśliwia, każąc wybrać drogę inną, niż ta, do której jesteśmy pchani poprzez nasze popędy, emocje, uczucia.

Kilka lat temu uczestniczyłam w rozmowie z nauczycielką mojego syna. Chciałam prosić, aby Paweł nie musiał brać udziału w lekcji wychowania seksualnego, której celem (otwarcie podanym w programie), było ukazanie homoseksualizmu, jako jednej z dróg, którą może wybrać młody człowiek. Paweł miał wtedy niecałe 10 lat.

Nie spodziewałam się, że moja postawa wywoła u rozmówczyni niezwykłą agresję. Podskakiwała na krzesełku, wymachując rękami i ukazując mnie, jako zacofaną matkę, która trzyma dziecko na uwięzi, która wtłacza mu do głowy wartości, mogące go unieszczęśliwić. W akcie desperacji powoływała się nawet na Pismo Święte , w którym, jej zdaniem, nie ma nic, co mogłoby wskazywać na negatywną ocenę praktykowania homoseksualizmu w życiu. (Bardzo odważny krok, zważywszy na to, że znajomość Biblii, okazała się mizerna, a nawet zerowa.)

Wyszłam ze szkoły smutna, a jednocześnie pewna drogi, którą podążamy razem z moim Mężem – drogi, która, choć może mniej popularna, to jednak prowadząca do zjednoczenia z Tym, który jest Miłością, który pragnie prawdziwego dobra dla nas. Idąc chcemy żyć, nie tak jak nam się wydaje, ale tak, jak oczekuje tego Bóg. Z czasem nasze dążenia zaczynają pokrywać  się z pragnieniami samego Boga. Nie ma tu miejsca na przymus, niewolę.

Dzisiejsze Słowo zachęca nas do wybieranie w życiu  ścieżki, którą proponuje Bóg. Ukazując ją jako tę, która zapewni powodzenie, szczęście:

„Słuchajcie głosu mojego, a będę wam Bogiem, wy zaś będziecie Mi narodem. Chodźcie każdą drogą, którą wam rozkażę, aby się wam dobrze wiodło”. (Jr 7, 23)

Bardzo lubię to zdanie. Cytuję je zawsze na moich spotkaniach z narzeczonymi. Wierzę głęboko, że to jest sposób na sukces, na osiągnięcie szczęścia w każdej dziedzinie naszego życia, także w małżeństwie.

Głos Boży wybrzmiewa nieustannie w przykazaniach, Słowie, nauczaniu Kościoła. Jeśli nie sięgamy do tych źródeł, nie jesteśmy w stanie rozeznać, czy to, co rodzi się w naszym sercu, jest rzeczywiście zgodne z wolą Boga. Wszystkie nasze pragnienia, decyzje, powinniśmy prześwietlać światłem Bożej Prawdy. Dopiero wtedy możemy mieć pewność, że idziemy drogą obfitości, błogosławieństwa, u kresu której będziemy mogli ze spokojem spojrzeć na nasze życie, oczekując jednocześnie spotkania z Panem w wieczności.

Jesteśmy wolni i to my dokonujemy wyborów w naszym życiu. Możemy słuchać Boga lub odwrócić się do Niego plecami, zatykając sobie uszy. Tak naprawdę wszystko nam wolno. Musimy jednak pamiętać, że nie wszystko przynosi korzyść. (Por 1 Kor 6, 12)

Nie bądźmy ludźmi, którzy przez zatwardziałość swoich serc, pozbawiają siebie, swoje rodziny, środowiska, dopływu Bożej łaski, mądrości. Wpatrujmy się w Boga, słuchajmy Jego głosu, a będziemy kosztować  prawdziwej wolności i szczęścia. Jezus jest przecież Tym, który wszystko może:

„Jezus wyrzucał złego ducha, który był niemy. Z gdy zły duch wyszedł, niemy zaczął mówić i tłumy były zdumione”. (Łk 11, 14)

Jezus pragnie wyrzucić każde zło z naszego życia, ofiarować nam uzdrowienie, życie w Jego świetle. Jedyną barierą, której nie może pokonać, ze względu na wolną wolę, którą otrzymaliśmy od Niego,  jest zaciętość naszych serc.

Panie, wzbudź w nas wiarę, że Ty jesteś łaskawy i miłosierny. Niech żadna dusza nie lęka się zwrócić ku Tobie. Proszę, aby nikt z nas nie próbował kroczyć przez życie o własnych siłach, lecz w Tobie upatrywał pomocy i mądrości.