17 października 2023

17 października 2023

Ania Borkowska

Czytania na dzisiaj

W poprzednim tygodniu zabrałam moją córkę wraz z jej koleżanką na plac zabaw. W pewnej chwili usiadłam na trawie, aby trochę odpocząć. Spojrzałam, przez moje przeciwsłoneczne okulary, na chmury, które utworzyły niezwykły, przypominający gęste runo owcy, obraz.
Zawołałam Faustynkę, aby podzielić się z nią tym przepięknym widokiem. Stała z podniesioną głową, wpatrzona z zachwytem w to, co rozpościerało się przed jej oczami. Następnie włożyłam moje okulary znajomej dziewczynce, aby i ona mogła ujrzeć piękne niebo. Podniosła na chwilę wzrok, po czym całkowicie niezainteresowana tym, co przykuło naszą uwagę, wróciła do zabawy. Byłam bardzo zdziwiona taką reakcją. Większość dzieci, które było mi dane poznać (z naszymi na czele), umie obserwować i podziwiać piękno otaczającego nas świata.  
Wśród dorosłych sprawa wygląda już nieco inaczej. Znam wielu ludzi, którzy kochają przyrodę, lubią spędzać czas na jej łonie, ale coraz częściej zdarza mi się spotkać również takich, którzy stronią od niej, nie widząc w niej nic ciekawego. Wokół nas mnóstwo jest domów z wybetonowanymi ogródkami. Można powiedzieć, że to dla wygody... Tylko, czy dla jej zdobycia powinniśmy się odcinać się od natury, której jesteśmy częścią, z którą obcowanie przynosi ukojenie i prowadzi nas ku Stwórcy?

Przyroda objawia potęgę i wszechmoc Boga, ukazuje Jego dobroć i miłość. Wszystko wokół: rośliny, wody, zwierzęta, owady, gwiazdy, słońce, księżyc, zjawiska atmosferyczne, w całym swoim pięknie, niezwykłości, tajemniczości oddają nieustannie chwałę Najwyższemu. Wystarczy spojrzeć na rozgwieżdżone niebo, by poczuć się jak malutki, umiłowany przez Boga okruszek. Wystarczy wsłuchać się w szum wiatru, huk grzmotów, śpiew ptaków, popatrzeć na bezkresne morze, poobserwować polującego w sieci pająka, skaczącą po dróżce leśnej żabkę, by upaść na kolana i uwielbiać Tego, który to wszystko utkał.

W dzisiejszym Psalmie słyszymy:

“Niebiosa głoszą chwałę Boga,
dzieło rąk Jego obwieszcza nieboskłon.
Dzień opowiada dniowi,
noc nocy wiadomość przekazuje”. (Ps 19 (18), 2-3)

Również Święty Paweł podkreśla, że cały stworzony świat objawia Bożą chwałę:

“Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty – wiekuista Jego potęga oraz bóstwo - stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się oni wymówić od winy, ponieważ, choć Boga poznali, nie oddali Mu czci jako Bogu ani Mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce”. (Rz 1, 20-21)

Niestety, człowiek może zatracić wrażliwość na sygnały płynące ze świata natury. Może pozostać głuchym na pieśń uwielbienia, którą wyśpiewuje nieustannie cały, tętniący Bożym życiem wszechświat.

O, jakże biedni są wszyscy Ci, którzy przez brak czasu, zagonienie, nie potrafią zatrzymać się, by podziwiać piękno, zapachy, widoki, odgłosy otaczającego świata.
Jak smutne jest to, że przez życie zgodne z duchem tego świata,  pozbawiają się możliwości odkrycia samego Boga.

Tym, co zamyka każdego z nas na Bożą rzeczywistość, jest grzech. To on przekonuje nas, że nie mamy czasu, by przystanąć, aby zachwycić się, aby dostrzec doskonałość, która mogłaby nas doprowadzić do Boga. To on wmawia nam, że tylko to, co przynosi wymierne korzyści warte jest naszego wysiłku.

Grzech czyni człowieka ślepym i głupim. Osoba, która w nim tkwi ceni rzeczy przemijające, a dobra niezniszczalne, wieczne, traktuje, jako coś niegodnego uwagi. Ignoruje Tego, który sprawia, że wokół tętni życie, a całe swoje wysiłki wkłada w zdobywanie rzeczy pozbawionych życiodajnego tchnienia, martwych i prowadzących do zguby.

Grzech nakłada pęta prawdzie, nie pozwala, by dotarła ona do serca człowieka, by skierowała je ku Stwórcy.

Jeśli pragniemy doświadczać Boga na co dzień, mieć z Nim stały kontakt, być z Nim w miłosnej relacji, musimy pozwalać Chrystusowi regularnie oczyszczać nasze serca w Sakramencie Pokuty i Pojednania. Tylko czyste serce może dostrzec Boga, odpowiedzieć na Jego wołanie. Tylko serce napełnione Bożą miłością jest w stanie rozpoznać to, co naprawdę dobre i niezniszczalne i stać się źródłem pięknych i czystych działań:

“Raczej dajcie to, co jest wewnątrz, na jałmużnę, a zaraz wszystko będzie dla was czyste”. (Łk 11, 41)
Panie, dokonaj cudu uzdrowienia naszych oczu i serc. Spraw, byśmy potrafili dostrzec Twoją Obecność w całym stworzonym przez Ciebie świecie i napełnieni zachwytem oddawali Ci chwałę każdą swoją myślą, każdym wypowiedzianym słowem i każdym naszym uczynkiem.