18 kwietnia 2024

18 kwietnia 2024

Ania Borkowska

Czytania na dziś

Dziś rano, po odprowadzeniu córki do szkoły, weszłam jak zwykle do kościoła. Była godzina 8.30. Byłam trochę rozdarta wewnętrznie. Wiedziałam, że nie mogę zostać na Eucharystii, bo około 9.30 Faustynka miała wyjeżdżać na wycieczkę szkolną i chciałam się z nią jeszcze pożegnać. Z drugiej jednak strony, gdzieś w głębi duszy liczyłam, że może uda mi się jakoś pogodzić te dwa wydarzenia. Oddałam całą sytuację Panu Bogu. Kiedy klęczałam w ławce, ksiądz czynił przygotowania do Mszy Świętej. Powiedziałam mu, że nie będę mogła dzisiaj zostać, a on zapytał: A chciałabyś przyjąć Komunię Świętą?  

Kiedy Chrystus przyszedł do mojego serca, zrozumiałam, co tak naprawdę się wydarzyło. Pan znalazł najlepsze rozwiązanie. Wszedł w ten konkretny moment, wypełnił teraźniejszość swoim życiem, swoją wszechmocą. Poruszył serce księdza i za jego pośrednictwem zaspokoił mój głód. Co więcej, poruszył także serce mojego syna, który, mając dzień wolny, przyszedł na Eucharystię. Mnie nie było, ale on zajął moje miejsce. 

Kolejny raz przekonałam się, że Pan Bóg działa w naszym “tu i teraz”, że chwila obecna jest tą, w której możemy doświadczyć Jego dobroci, zatroskania o nasze sprawy. On żyje prawdziwie w wydarzeniach, które się właśnie dzieją, przychodzi poprzez ludzi, z którymi się właśnie spotykamy. Nie wiążą Go żadne schematy, plany. Nie jest niczym ograniczony. Żyje, jest pośród nas, dostosowując swoją łaskę, swoje działanie, do chwili, w której się obecnie znajdujemy. 

Jakże zadziwiający jest nasz Bóg. Wystarczy tylko oddać się w Jego dłonie w zaufaniu a On poprowadzi nas najlepiej, jak to możliwe. 
W dzisiejszym słowie czytamy: 

“Anioł Pański powiedział do Filipa: Wstań i pójdź około południa na drogę, która prowadzi z Jerozolimy do Gazy: jest ona pusta. A on poszedł. Właśnie wtedy przybył do Jerozolimy Etiop, dworzanin królowej etiopskiej Kandaki, zarządzający całym jej skarbcem, i wracał, czytając w swoim wozie proroka Izajasza. Podejdź i przyłącz się do tego wozu - powiedział Duch do Filipa. Gdy Filip podbiegł, usłyszał, że tamten czyta proroka Izajasza: Czy rozumiesz, co czytasz? - zapytał. A tamten odpowiedział: Jakżeż mogę rozumieć, jeśli mi nikt nie wyjaśni? I zaprosił Filipa, aby wsiadł i spoczął przy nim (...) A Filip otworzył usta i wyszedłszy od tego tekstu Pisma, opowiedział mu Dobrą Nowinę o Jezusie. W czasie podróży przybyli nad jakąś wodę: Oto woda - powiedział dworzanin - cóż stoi na przeszkodzie, abym został ochrzczony? I kazała zatrzymać wóz, i obaj, Filip i dworzanin, weszli do wody. I ochrzcił go”. (Dz 8, 26-31, 36-38) 

Zadziwiające jest to spotkanie Filipa z Etiopczykiem. Duch Święty posyła go w środku dnia na pustą drogę, aby w tym, najmniej wydawałoby się odpowiednim, miejscu mógł się dokonać cud.  

Pan Bóg ma swoje sposoby, by Dobra Nowina rozprzestrzeniała się po całym świecie, docierała tam, gdzie czekają otwarte na nią serca. On łączy ludzi, posyła jednych do drugich, sprawia, że we właściwym momencie znajdujemy się w najbardziej odpowiednim miejscu. On jest Bogiem, w którym tętni życie. On jest wszechogarniającą Obecnością. Panuje nad przeszłością, teraźniejszością i tym wszystkim, co jeszcze nie nadeszło. Pragnie jednak spotykać się z nami, dlatego wchodzi ze swą mocą w chwile dostępne naszym zmysłom - w nasze “tu i teraz”. Wszystko inne jest bowiem dla nas nieosiągalne, niedostępne, znajduje się poza nami. Do nas należy tylko teraźniejszość i to w niej możemy doświadczać cudu przenikania się tego, co Boskie z tym, co ludzkie. 

Panie staję przed Tobą z wdzięcznością za dar chwili obecnej, za to, że w niej mogę doświadczać Twojej dobroci, miłości, życia, które porusza, daje natchnienie, posyła, otwiera, by przyjmować to, czego najbardziej potrzebuję.