18 lutego 2023

18 lutego 2023

Ania Borkowska

Czytania na dzisiaj

Zawsze, w czasie modlitwy, w ciszy mojej izdebki, staram się uświadomić sobie, że w tym określonym momencie znajduję się w Bożej Obecności. Zatrzymuję się i pozwalam, aby w moim sercu wyraźnie wybrzmiała prawda: On jest ze mną tu i teraz!

Jestem pewna, że Bóg towarzyszy mi zawsze,  jednak modlitwa to czas szczególny, poświęcony wyłącznie Jemu, czas dialogu, przytulenia, przylgnięcia do Odwiecznej Miłości.

Wierzę, że w tych wyjątkowych chwilach obecni są przy mnie także Aniołowie, mój Anioł Stróż, no i oczywiście Maryja. Świat duchowy przenika się z tym, co materialne, wchodzi ze swoją delikatnością, troską, by dotykać, przemieniać, ukazywać prawdę, która w codzienności nie może się przebić przez tysiące spraw tego świata.

Chrystus udaje się dzisiaj w Ewangelii z trzema apostołami na wysoką górę:

„Jezus wziął ze sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam się przemienił wobec nich. Jego odzienie stało się lśniąco białe, tak jak żaden na ziemi folusznik wybielić nie zdoła”. (Mk9,2-3)

Modlitwa indywidualna jest dla mnie takim wejściem z Chrystusem na górę, w miejsce odosobnione, gdzie jestem cała dla Niego, a On cały dla mnie, gdzie mogę spojrzeć na moje życie z Jego perspektywy, dotknąć istoty mojego powołania, człowieczeństwa. To ona pozwala mi zanurzyć się w rzeczywistości „nie z tej ziemi”, która otacza mnie zewsząd, lecz pozostaje niedostępna dla moich zmysłów.

Świat nadprzyrodzony, pełen istot służących Bogu, jest niesamowity i doskonały. Nie jesteśmy go w stanie na razie pojąć, poznać, możemy jednak na drodze wiary przybliżać się do niego, smakować jego słodyczy, nieskazitelności, świadomie z nim współpracować.

Święty Paweł pisze o tym w Liście do Hebrajczyków:

„Bracia: Wiara jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy. To dzięki niej przodkowie otrzymali świadectwo. Przez wiarę poznajemy, że słowem Boga wszechświat został tak stworzony, iż to, co widzimy powstało nie z rzeczy widzialnych”. (Hbr 11, 1-3)

Chwile spędzone w towarzystwie Boga, Jezusa, Ducha Świętego, Aniołów i Maryi są niezwykle ważne dla rozwoju naszej wiary. To one sprawiają, że zaczyna płonąć coraz mocniej, pomagają trzymać azymut na Niebo, dodają otuchy, gdy przychodzi szarość, zwątpienie i trud.

Nie wyobrażam sobie życia bez modlitwy. Potrzebuję jej jak powietrza, jak pokarmu, jak odpoczynku. Wszak dusza moja należy do Boga i zawsze będzie się wyrywać ku Niemu. Nie spocznie dopóki w Nim się nie znajdzie.

A czy Ty pozwalasz, by Twoja dusza odpoczywała w Bogu, by była blisko Tego, który ją stworzył?

Usłysz ją, może ostatkiem sił woła o pokarm Bożej Obecności…