19 kwietnia 2023

19 kwietnia 2023

Ania Borkowska

Czytania na dzisiaj

Zobaczenie prawdy o sobie, stanięcie oko w oko z własną słabością, grzesznością bardzo często boli. Szczególnie, kiedy drugi człowiek, dokonując naszej oceny, czyni to bez delikatności, miłości, wyrzucając z siebie tylko potok myśli na nasz temat, unosząc się wyższością i pychą. Prawda podana bez uprzedniego zastanowienia się nad własną motywacją, niszczy, zabija, rani. Jedynym powodem, który uprawnia nas do szczerego powiedzenia bliźniemu, co razi nas w jego postępowaniu, jest miłość. Jeśli brakuje w naszych sercach pragnienia prawdziwego dobra dla brata, czy siostry, zdecydowanie lepszym posunięciem jest milczenie, nie poruszanie tematu.

Chrystus zachęca nas dzisiaj do zbliżania się do światła, byśmy sami mogli dokonać oceny naszych uczynków, pobudek, dla których podejmujemy określone działania:

„Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby jego uczynki nie zostały ujawnione. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki zostały dokonane w Bogu”. (J 3, 20-21)

Światło sprawia, że widzimy więcej i dokładniej. Jeśli chcemy być ludźmi niosącymi pokój i miłość, powinniśmy nieustannie badać nasze serca, otwierać je przed obliczem Pana, który jest owym światłem. W Jego Świętej Obecności możemy dostrzec jacy naprawdę jesteśmy, co leży u źródeł naszych decyzji, zachowania, sposobu, w jaki rozmawiamy z innymi ludźmi.

Piękne jest to, że rzeczywistość, którą odkrywamy dzięki naszej współpracy z Bogiem, nigdy nas nie dołuje, nie pognębia, choć często jest trudna i bolesna. U podstaw Bożej interwencji zawsze leży miłość i nasze dobro. Prawda, jaką ujawnia nam Bóg, ma zawsze na celu podniesienie nas, pociągnięcie do życia w łasce, danie nadziei. Skąpani w Bożej miłości zaczynamy pragnąć nowego życia, odcięcia się od zła i grzechu. Otrzymując potrzebne siły, wprowadzamy  bardzo konkretne zmiany w naszą codzienność.

Słowa z Ewangelii utwierdzają nas w pewności, że Bóg jest zawsze po naszej stronie:

„Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony”. (J 3, 16-17)

Czyż potrzeba nam więcej dowodów na to, że najlepszym naszym terapeutą jest Bóg, że to On jest Tym, przed którym możemy wyłożyć karty na stół, nie obawiając się, że użyje ich przeciw nam?

Zbliżmy się zatem do Boga, który ofiarował nam swego Syna, który do końca naszej ziemskiej pielgrzymki walczy o nasze zbawienie. Zapałajmy pragnieniem odkrycia prawdy o nas samych, by coraz bardziej wyzbywać się egoizmu, pychy, niesprawiedliwości i wszystkiego, co niszczy lub ogranicza tych, którzy są blisko nas.

Panie, Ty jesteś światłem, które nie oślepia lecz pozwala widzieć dokładniej i więcej. Daj nam odwagę i pragnienie zbliżania się do Ciebie, podjęcia współpracy z Tobą, by nasze serca były coraz bardziej przejrzyste i czyste, aby rodziły się w nich tylko dobre uczynki.