Czasem spaceruję z Mężem, a niekiedy z całą naszą rodzinką, do miejsca, które nazywamy “końcem świata”. W pewnym momencie droga ucina się na cypelku, który wchodzi dość daleko w wodę. Stąd nie można już pójść dalej, ale czy to oznacza, że tam jest koniec wszystkiego? Nie! Tam zaczyna się coś zupełnie nowego. Tam króluje rzeka, czasem pofalowana, a innym razem gładka. Tam żyją, inne niż na lądzie, rośliny. Tam mają swoje mieszkanie ryby, małże, kraby. Tam nie da się oddychać, w sposób w jaki my oddychamy. Tam jest zupełnie inaczej.
Dzisiejsze niezwykle bogate, w swej treści oraz ilości, czytania, ukazują koniec, który stanie się początkiem czegoś zupełnie nowego.
Zarówno śmierć każdego z nas, jak i czas powtórnego przyjścia Chrystusa na ziemię, umożliwią nam wkroczenie w inną, niedostępną do tej pory rzeczywistość.
Oby dla wszystkich z nas było to życie z Bogiem, życie w wiecznej Światłości, o której mówi dzisiaj fragment z Księgi proroka Daniela oraz z Księgi Mądrości:
“Mądrzy będą świecić jak blask sklepienia, a ci, którzy nauczyli wielu sprawiedliwości, jak gwiazdy na wieli i na zawsze”. (Dn 12, 3)
“W dzień nawiedzenia ich przez Boga zajaśnieją i rozbiegną się jak iskry po ściernisku. Będą sądzić ludy, zapanują nad narodami, a Pan królować będzie nad nimi na wieki. Ci, którzy Mu zaufali, zrozumieją prawdę, wierni w miłości będą przy Nim trwali, łaska bowiem i miłosierdzie dla Jego wybranych”. (Mdr 3, 7-9)
Nasze ziemskie pielgrzymowanie dobiegnie kiedyś końca. Postać tego świata także kiedyś przeminie. Jednak ten koniec może stać się dla każdego z nas początkiem spełnienia się obietnic Bożych, których z nadzieją oczekujemy.
W Księdze Hioba czytamy:
“Lecz ja wiem: Wybawca mój żyje i jako ostatni stanie na ziemi. Potem me szczątki skórą przyodzieje, i ciałem swym Boga zobaczę. To właśnie ja Go zobaczę”. (Hi 19, 25-26)
Nasz Pan żyje. Zmartwychwstał, abyśmy i my mogli z Nim powstać z martwych. Trzymajmy się z ufnością tej obietnicy. Bóg zawsze dotrzymuje słowa.
Ci, którzy już od nas odeszli wiedzą, że śmierć jest początkiem wieczności. Módlmy się za wszystkich, którzy jeszcze oczekują na spotkanie z Panem, aby jak najszybciej mogli zostać oczyszczeni i dostąpić chwały Nieba.
Prośmy o orędownictwo tych, którzy już oglądają Boga twarzą w twarz, byśmy i my mogli się tam kiedyś znaleźć.
“O jedno tylko proszę Pana i o to zabiegam,
żebym mógł zawsze przebywać w Jego domu,
po wszystkie dni mego życia,
abym kosztował słodyczy Pana,
stale się radował Jego świątynią”. (Ps 27(26), 4)