20 listopada 2023

20 listopada 2023

Ania Borkowska

Czytania na dzisiaj

Nasz syn, od najmłodszych lat, lubił wykonywać różnego rodzaju eksperymenty. Bardzo często spędzaliśmy wspólnie czas, badając różne zjawiska i zależności. Pamiętam, jak sprawdzaliśmy, czy można rozróżnić kolory w ciemności. Kiedy zgasiliśmy światło, w pełnym barw, pokoju Pawła, wszystko stało się nagle prawie czarne. Można było jedynie zaobserwować odcienie szarości i dostrzec częściowo kształty znajdujących się w naszym zasięgu przedmiotów.

Ciemność ujednolica to, co nas otacza, zlewa wszystko w jakąś trudną do rozpoznania masę, dopuszcza współistnienie tego, co brzydkie obok tego, co piękne, uniemożliwia zobaczenie niuansów, dostrzeżenie tego, co małe, niepozorne, wykrycie jakiś braków, wad, niedociągnięć. W ciemności nawet to, co popsute, brudne staje się niewidoczne.

Mam wrażenie, że wielu ludzi, przyzwyczaiło się do życia w mroku, przyjmując bezrefleksyjnie to, co niesie współczesny świat. Przestaje nam przeszkadzać ogromne pogmatwanie pojęć, nazywanie normalnym, sprzecznych z naturą i ludzkim powołaniem ideologii, poglądów, zachowania. Coraz rzadziej włączamy światło naszej wiary i rozumu, by zobaczyć, czy przypadkiem nie znajduje się w naszym otoczeniu coś zepsutego, szkodliwego, zatrutego, zabójczego dla naszych relacji, dla miłości, przyjaźni z człowiekiem i Bogiem.

Często zachowujemy się, niestety, jak Izraelici przedstawieni w dzisiejszym pierwszym czytaniu, pozwalając, by to, co najistotniejsze, rozcieńczyło się lub rozmyło całkowicie w morzu “nowoczesnych” poglądów:

“W tym to czasie wystąpili spośród Izraela synowie wiarołomni, którzy podburzyli wielu ludzi, mówiąc: Pójdźmy zawrzeć przymierze z narodami, które mieszkają wokoło nas. Wiele bowiem złego spotkało nas od tego czasu, kiedy się od nich oddaliliśmy. Słowa te w ich mniemaniu uchodziły za dobre. Niektórzy zaś spomiędzy ludu zapalili się do tej sprawy i udali się do króla, a on dał im władzę, żeby wprowadzili pogańskie obyczaje. Król napisał zarządzenie dla całego swojego państwa: wszyscy mają być jednym narodem i niech każdy porzuci swoje obyczaje. Wszystkie narody przyjęły ten rozkaz królewski, a nawet wielu Izraelitom spodobał się ten kult przez niego nakazany. Składali więc ofiary bożkom i znieważali szabat”. (1 Mch 1, 11-13. 41-43)

Widzimy, że przyzwolenie na odstępstwo od rodzimych zasad, danie posłuchu niewłaściwym osobom poskutkowało rozprzestrzenieniem się pogaństwa wśród narodu wybranego. Co gorsza, taki sposób funkcjonowania spodobał się wielu ludziom.

Czyż nie znamy tego także z życia naszego, naszych znajomych, członków rodziny, całych społeczeństw?

Życie w mroku powoduje, że przyzwyczajamy się do otaczającej nas rzeczywistości. Z czasem, coraz rzadziej tęsknimy za Światłem. W sumie, zaczyna nam się wydawać ono zbędne. Nie chcemy go, uciekamy przed nim, bojąc się tego, co mogłoby ukazać naszym oczom.

Gdzieś jednak, w głębi naszych serc, malutkie okruszki wiary, wyczuwając inną, piękniejszą rzeczywistość, próbują przebić się przez otaczający nas mrok. To one pozwalają zawołać głośno i szczerze do Jezusa, słowami niewidomego z dzisiejszej Ewangelii:

“Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną”. (Łk 18, 38b)
Nie wstydźmy się, ani nie bójmy wołać do Chrystusa o uzdrowienie naszego wzroku, o to, aby pozwolił nam patrzeć na nasze życie Jego oczami. Wszak On sam mówi o sobie:
“Ja jestem światłością świata, kto idzie za Mną będzie miał światło życia”. (J 8, 12)

Nie lękajmy się opinii innych – tych, którzy próbują nas uciszyć, którzy nie wierzą, że On słyszy każdy nasz szczery szept, westchnienie, zawołanie, którzy myślą, że wszyscy inni są ważniejsi niż my.

Każde zwrócenie się ku Jezusowi sprawia, że On przybliża się do nas, nawiązuje z nami dialog, owocujący bardzo osobistą relacją, w której dokonuje się uzdrowienie, w której odzyskujemy wzrok i zaczynamy w końcu prawdziwie żyć:

“Jezus przystanął i kazał przyprowadzić go do siebie. A gdy się przybliżył, zapytał go: Co chcesz, abym ci uczynił? On odpowiedział: Panie, żebym przejrzał. Jezus mu odrzekł. Przejrzyj, twoja wiara cię uzdrowiła. Natychmiast przejrzał i szedł za Nim, wielbiąc Boga”. (Łk 18, 40-43a)
Panie, Ty wiesz wszystko – Ty wiesz, że Cię kocham i wierzę z całego serca, iż tylko Ty możesz uzdrowić mój wzrok, bym, pośród wielu dróg, znalazła tą, która prowadzi ku Życiu.