22 czerwca 2023

22 czerwca 2023

Ania Borkowska

Czytania na dzisiaj

Dość dziwny był początek mojej przygody z poradnictwem rodzinnym. Już w trakcie studiów ogromnym zachwytem napełniał mnie Boży zamysł dotyczący Sakramentu Małżeństwa. Wszystkie przekazywane treści z zakresu duchowości, psychologii dotykały mnie głęboko, rozpalając mnie od wewnątrz. Nie mogłam pomieścić w sobie podziwu, który rodził się w moim sercu. On domagał się wyjścia na zewnątrz, wędrówki do innych.

Kiedy otrzymałam dyplom ukończenia nauki bardzo chciałam jak najszybciej włączyć się w struktury poradnictwa, by móc dzielić się z innymi tym, co mnie tak bardzo zafascynowało. Niestety osoby odpowiedzialne za poradnictwo diecezjalne ociągały się ze znalezieniem odpowiedniej parafii, w której mogłabym rozpocząć działalność.

Pewnego razu przechodziłam obok biura największej w Szczecinie Parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Wewnątrz mnie wszystko wołało: wejdź tu, tutaj jest twoje miejsce. Posłuszna temu głosowi (wierzę, że mówił do mnie wtedy Duch Święty), weszłam do środka. W biurze przyjmował akurat („przypadkiem”) ksiądz proboszcz. Przedstawiłam się, powiedziałam, co mnie tutaj sprowadza i usłyszałam, że bardzo potrzebna jest osoba, która zastąpi posługującego tam już wiele lat starszego pana. Ksiądz wykonał odpowiednie telefony, by dowiedzieć się czegoś więcej o mnie i stwierdził, że mogę zaczynać od zaraz.

Chociaż nie posiadałam jeszcze wtedy odpowiedniego warsztatu pracy i doświadczenia, wyszłam stamtąd pełna optymizmu, szczęśliwa, pewna, że podołam zadaniu, do którego wzywa mnie Bóg.

Wszystko, co działo się później potwierdziło moje myślenie. To w tym miejscu przeprowadziłam mnóstwo spotkań grupowych i indywidualnych, w czasie których ludzie otwierali się na piękno, zaplanowane dla nich przez Boga, w Sakramencie Małżeństwa. To tu pomagałam studentom, wysłuchując ich, okazując szacunek i zrozumienie, kierując do odpowiednich specjalistów. To tu uczyłam ludzi, jak cenny i piękny jest dar płodności. To tu zainteresowane osoby otrzymywały konkretną wiedzę dotyczącą metod naturalnych rozpoznawania płodności. To tutaj spotykałam niesamowitych, wartościowych ludzi, z którymi mogłam uczynić mnóstwo dobra.

Być na swoim miejscu. Być w tym, do czego powołuje Bóg – to klucz do spełnienia, do rozwoju, do pomnażania dobra.

Święty Paweł ukazuje się nam dzisiaj jako ten, który zna swoją misję, który posłuszny jest temu, co w Jego sercu zaszczepił Bóg. Mówi z autorytetem, pewny swojego wybrania, pewny wartości pracy, którą wykonał:

„Otóż sądzę, że dokonałem nie mniej niż wielcy apostołowie. Choć bowiem niewprawny w słowie, to jednak nie jestem pozbawiony wiedzy. Zresztą ujawniliśmy się wobec was we wszystkim, pod każdym względem. Zapewniam was przez prawdę Chrystusa, która jest we mnie, że nikt nie pozbawi mnie tego tytułu do chluby w granicach Achai”. (2 Kor 11, 5-6.10)

Człowiek świadomy swojego powołania kroczy wciąż do przodu, nie ulega przeciwnościom, otrzymuje Bożą moc, by wypełnić zadanie, które postawił przed nim sam Stwórca.

A jak jest z Tobą? Czy miejsce, w którym się znajdujesz, praca, którą wykonujesz jest realizowaniem Bożego planu względem Twojego życia? Czy w ogóle wierzysz, że Bóg ma dla Ciebie bardzo konkretne zadanie, że posiadasz wszystko, by podołać temu, do czego Cię wzywa?

Chrystus uczy nas w dzisiejszej Ewangelii modlitwy, którą wypowiadamy każdego dnia. Prosimy w niej Ojca Niebieskiego:

„Niech Twoja wola się spełnia na ziemi, tak jak w niebie”. (Mt 6, 10b)

Wola Boża nie jest czymś uogólnionym, rozmytym, skierowanym do wszystkich. Ona ma zrealizować się w życiu konkretnych osób, tych, których Bóg powołał do istnienia, których wzywa po imieniu. Ona ma znajdować miejsce w mojej i Twojej codzienności.

Czy usłyszałeś (usłyszałaś) już Boży głos, który wzywa Cię do wypełnienia przeznaczonych Tobie zadań? Czy chcesz uczynić zadość pragnieniu Boga?

Tylko będąc tam, gdzie On Cię wzywa możesz osiągnąć szczęście, rozwinąć w pełni swój potencjał i wnieść na ten świat maksimum dobra.

Panie, pozwól nam odkryć, w sercach, pochodzący od Ciebie Ogień. Spraw byśmy byli posłuszni Twemu wołaniu, które wyraża się poprzez nasze marzenia, pragnienia – to wszystko, co ciągle brzmi w naszych wnętrzach, domagając się wyjścia na zewnątrz, nakarmienia.