22 sierpnia 2024

22 sierpnia 2024

Ania Borkowska

Czytania na dziś

Gdy otrzymujemy zaproszenie na jakieś oficjalne spotkanie, ślub, wesele, jedną z rzeczy, na której skupiamy wtedy naszą uwagę, jest przygotowanie odpowiedniego stroju. Niemal natychmiast zaczynamy przeglądać i przymierzać ubrania znajdujące się w naszych szafach, w razie potrzeby, udajemy się na zakupy, czy też konsultujemy się z innymi osobami. Chcemy wyglądać ładnie. Chcemy, aby nasz ubiór pasował do sytuacji, do naszej sylwetki, by podkreślał nasze atuty.  Być może niektórym z nas  zdarzyło się opuścić jakieś ciekawe spotkanie, czy przyjęcie z powodu braku stosownego odzienia, a  innym – przeciwnie – ubrać się całkowicie nietrafnie do okoliczności.
W dzisiejszej Ewangelii mamy do czynienia z tym drugim przypadkiem. Oto król, który wyprawia ucztę weselną swemu synowi, zauważa na niej człowieka nieposiadającego odświętnego stroju:

„Wszedł król, żeby przypatrzyć się biesiadnikom, i zauważył tam człowieka nieubranego w strój weselny. Rzekł do niego: „Przyjacielu, jakże tu wszedłeś, nie mając stroju weselnego?” Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów””. (Mt 22, 11-13)

Oczywiście wszyscy dobrze wiemy, że król w tej przypowieści to nikt inny jak Bóg, a uczta weselna to wieczne przebywanie w Bożej Obecności, pełne uczestnictwo w społeczności zbawionych.
Warto się dziś zastanowić, co jest tym weselnym strojem, będącym przepustką na wieczną biesiadę. Co może sprawić, że będzie nam dane na niej pozostać i rozkoszować się tym wszystkim, co przygotował dla nas, w swym odwiecznym zamyśle, Pan.

Moim zdaniem, to nic innego, jak miłość. Tylko serce przyodziane w nią pasuje do Królestwa Niebieskiego. Tylko serce, które miłowało, które wykorzystało czas na ziemi, by upodobnić się do Serca Chrystusowego zapewnia nam wstęp do Nieba i pozostanie na wieczność w bliskości Boga.
Pewnie, zaglądając we własne serca, doświadczamy często rozczarowania tym, co w nich dostrzegamy. Pewnie odnajdujemy tam jeszcze pychy, egoizmu, nieprzebaczenia. Jakże dalekie są od cichego i pokornego Serca Jezusa.

Niech to jednak nie będzie dla nas powodem do poddania się zwątpieniu, rezygnacji.
Wołajmy do Boga słowami dzisiejszego Psalmu:

„Stwórz, Boże we mnie serce czyste
i odnów we mnie moc ducha.
Przywróć mi radość Twojego zbawienia
i wzmocnij mnie duchem ofiarnym”. (Ps 51(50), 12.14)


Prawdą jest, że tylko Bóg może nas przemienić i uzdolnić do miłości. Jedynie On jest w stanie zabrać nasze serca kamienne a dać nam w zamian serca z ciała:

„I dam wam serca nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza, zabiorę wam serca kamienne, a dam wam serca z ciała. Ducha mojego chcę tchnąć w was i sprawić byście żyli według mych nakazów i przestrzegali przykazań, i według nich postępowali”. (Ez 36, 26-27)
Panie, pomóż nam wykorzystywać czas naszej ziemskiej pielgrzymki do przyoblekania serc w najpiękniejsze szaty – szaty miłości