Nigdy nie waham się prosić Boga o pomoc w różnego rodzaju sprawach, także tych, które dotyczą pogody. Wiem, że On jest Panem wszelkiego stworzenia, że Jemu posłuszne są żywioły, a więc nie mam żadnych barier, aby modlić się do Niego o powstrzymanie deszczu, o ochronę w czasie burzy. Nie widzę nic niewłaściwego w nakazywaniu wiatrowi, aby uciszył się w Imię Jezusa. Może dlatego wielokrotnie miałam szansę przekonać się, jak wielka jest Boża potęga.
W dzisiejszym pierwszym czytaniu Bóg mówi do Hioba:
„Kto bramą zamknął morze, gdy wyszło z łona wzburzone, gdy chmury mu dałem za ubranie, za pieluszki – ciemność pierwotną? Złamałem jego wielkość mym prawem, wprawiłem wrzeciądze i bramę. I rzekłem: Aż dotąd, nie dalej! Tu zapora dla twoich fal nadętych”. (Hi 38, 8-11)
Królowaniu Boga poddaje się nie tylko morska toń, ale cały Wszechświat, który stworzył – wszak On jest Panem nad Panami.
Jakże ważne i kojące dla nas jest przyjęcie tej prawdy. Jak wiele jest w stanie zmienić ona w naszym życiu. Otóż niezależnie od tego, czego doświadczamy, jak trudne są okoliczności i sytuacje, w których się znajdujemy – możemy być pewni, że On jest ponad tym wszystkim, że On trzyma nas w swojej pieczy.
W Ewangelii czytamy:
„On, powstawszy, zgromił wicher i rzekł do jeziora: Milcz, ucisz się! Wicher się uspokoił i nastała głęboka cisza”. (Mk 4, 39)
Chrystus rzeczywiście może uczynić wszystko. Na jedno Jego słowo poddają Mu się żywioły.
Dlaczego zatem nie ucisza różnych burz w naszym życiu? Dlaczego pozwala nam doświadczać problemów, trudnych relacji?
On chce, abyśmy, naszego poczucia bezpieczeństwa, szukali w Nim, a nie w pozbyciu się wszelkich niedogodności i zagrożeń. On pragnie, abyśmy mieli świadomość Jego bliskości i zatroskania o nas zawsze, nawet gdy tego nie czujemy, gdy wydaje się nam, że śpi.
Być może odczuwasz lęk, być może czujesz, jak zimne, groźne fale, wdzierając się na pokład Twojego życia, zalewają Cię. Niech Cię to nie przeraża. Szukaj bliskości Boga. Wtulaj się w Niego. Od Niego oczekuj pocieszenia i sił, by się nie poddać. Wejdź Mu na kolana, jak wystraszone dziecko i poczuj bicie Jego serca, Jego bezwarunkową miłość do Ciebie.
Być może w którymś momencie On wstanie i nakaże, by burza uciszyła się, a może żywioł będzie jeszcze długo miotał Twoją łodzią.
Niezależnie od wszystkiego, pamiętaj, że On jest z Tobą.