23 lutego 2023

23 lutego 2023

Ania Borkowska

Czytania na dzisiaj

W tym tygodniu uczniowie prowincji, w której mieszkamy, mają siedmiodniowe wakacje. Chcąc zapewnić naszym dzieciom trochę rozrywki, połączonej z edukacją, zabrałam je do Muzeum Afryki. We wszystkich oglądanych przez nas ekspozycjach dostrzec mogliśmy, że ludziom zamieszkującym afrykański kontynent  towarzyszą na co dzień różne amulety i przedmioty mające odstraszać złe moce. W każdej sali muzeum znajdowały się informacje na temat różnych praktyk, których wykonywanie ma na celu zapewnienie sobie przychylności dobrych istot duchowych, osiągnięcie powodzenia w życiu.

Myślę, że całkiem normalne jest to, iż pragniemy, aby nasze życie dawało nam satysfakcję, było pełne radości, udane, spełnione. Kto z nas nie chciałby być szczęśliwy?

Różne są jednak sposoby, którymi próbujemy sobie tę pomyślność zapewnić. Jedni chcą to uczynić za pomocą pieniędzy, sukcesów zawodowych, osiągnięć naukowych, znajomości, inni dzięki amuletom, czynnościom, które mają przyciągnąć obecność dobrych duchów, jeszcze inni poprzez mnożenie modlitw, czy innych praktyk religijnych.

Dzisiejsze czytania odkrywają przed nami niezawodną receptę na życiowy sukces:

„Ja dziś nakazuję ci miłować Pana, Boga twego, i chodzić Jego drogami, zachowywać Jego polecenia, prawa i nakazy, abyś żył i mnożył się, a Pan, Bóg twój, będzie ci błogosławił w kraju, który idziesz posiąść”. (Pwt 30, 16)
„Szczęśliwy człowiek,
który nie idzie za radą występnych,
nie wchodzi na drogę grzeszników
i nie zasiada w gronie szyderców,
lecz w Prawie Pańskim upodobał sobie
i rozmyśla nad nim dniem i nocą. (Ps 1, 1-2)

Bóg pragnie naszego szczęścia, dlatego ukazuje nam sposób, w jaki możemy je osiągnąć. Tylko przestrzeganie Bożych Praw, chodzenie drogami Pana, może zapewnić nam błogosławione życie.

Nie ma to być jednak podążanie za Stwórcą na zasadzie niewolnictwa, bezwarunkowego podporządkowania. Bóg zaprasza nas do relacji ze sobą. Pragnie, abyśmy znaleźli upodobanie w Jego Prawie i przyjęli je na drodze wolności. On chce, aby nasz wybór wynikał z miłości do Niego, z poznania Go, z doświadczenia Jego bezwarunkowej bliskości.

Pięknie podkreśla to dalsza część pierwszego czytania:

„Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo, miłując Pana, Boga swego, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego”. (Pwt 30, 19b-20a)

Bóg tęskni za relacją z każdym z nas. Tak bardzo chce, abyśmy Go poznawali, wsłuchiwali się w Jego szepty, w to, co chce przekazać każdemu z nas  indywidualnie, w pełnej intymności.

Życie religijne, która osadza się jedynie na wypełnianiu przepisów prawa, na kultywowaniu pewnych rytuałów, praktyk modlitewnych nie może dać nikomu prawdziwego szczęścia. Tylko przylgnięcie do Boga, wtulenie się w Jego miłość, jest w stanie nasycić, napełnić spełnieniem, nawet, gdy spotykają nas jakieś trudności. Poznając Boga, otwierając się na Jego Obecność, coraz wyraźniej dostrzegamy, że On współdziała z nami zawsze dla naszego dobra. W miejsce niepokoju pojawia się święty pokój, który przepełnia nas pewnością, iż nasze życie wyda owoce w stosownym, określonym przez Pana, czyli najlepszym czasie:

„On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą,
które wydaje owoc w swoim czasie.
Liście jego nie więdną,
a wszystko, co czyni, jest udane”. (Ps 1, 3-4)

Któż z nas nie chciałby być jak drzewo, które ma odpowiednią ilość soków, by żyć, by wydać dorodne owoce? Któż nie chciałby, aby wszystko, co czyni było udane, by prowadziło do dobra? Z Bogiem to wszystko jest możliwe. On zapewnia nas o tym w swoim Świętym Słowie. Jedyne, co powinniśmy zrobić to zaufać Temu, który sam jest Prawdą.
„Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa”. (Łk 9, 24)

Panie, niech Twój Święty Duch usunie naszą nieufność i obawę przed oddaniem Tobie wszystkiego, co zwie się naszym życiem. Niech nic i nikt nie będzie w stanie zmącić naszej wiary w to, że tylko w Tobie i przestrzeganiu Twoich Praw jest nasze prawdziwe szczęście