Kiedy wkraczamy w nowy etap naszego życia, zazwyczaj przygotowujemy się do tego. Rozpoczęcie studiów czy nauki w szkole, zmiana miejsca zamieszkania, inna praca, wejście w małżeństwo, obdarowanie dziećmi czy wnukami, stawiają przed nami określone wyzwania. Chcąc dobrze przeżyć to, co przed nami, staramy się zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby być gotowym na owe wyzwania. Chodzimy na kursy przygotowawcze, czytamy książki, rozmawiamy z doświadczonymi osobami. Pragniemy sukcesu i wiemy, że w dużej mierze zależy on od naszego wysiłku i starań.
W dzisiejszym pierwszym czytaniu, z Księgi Powtórzonego Prawa, Mojżesz także przygotowuje naród izraelski do nowego rozdziału w ich życiu – do upragnionego przez wszystkich momentu objęcia w posiadanie ziemi obiecanej. Przez wiele lat prorok starał się nauczyć swoich rodaków, jak mogą osiągnąć sukces i spełnienie w nowym kraju. To od przestrzegania Bożych praw uzależnione jest szczęście Izraelitów. Co więcej, poprzez swoje mądre życie, mogą być oni znakiem dla innych narodów. Swoim świadectwem są w stanie przyciągnąć innych do Jedynego Boga, sprawić, że pozostali poznają Dawcę wszelkiej mądrości i szczęśliwości.
Owe prawa nie są jednak zimnym kodeksem, któremu należy być ślepo posłusznym. Bóg obiecuje swoją bliskość, obecność. I to z niej wypływa pragnienie wypełniania przykazań. Bóg będąc zawsze przy człowieku, pozwala nam tak zjednoczyć się z Nim, że nie mamy wątpliwości, co jest dla nas dobre i pożyteczne.
„Bo któryż wielki naród ma bogów tak bliskich, jak Pan, Bóg nasz, ilekroć Go wzywamy? Któryż wielki naród ma prawa i nakazy tak sprawiedliwe, jak całe to Prawo, które ja wam dziś daję?” (Pwt, 4, 7- 8)
Wierzę całym sercem, że podążanie drogą wyznaczoną przez Boga jest dla mnie najlepsze. Każdego dnia proszę, aby prowadził mnie za rękę, bym mogła uczynić to, co się Jemu podoba, bo jestem pewna, że właśnie to jest dla mnie najlepsze. Efekt? Głębokie przekonanie o sensie każdej chwili mego życia, coraz większa świadomość darów, jakimi Pan mnie obdarzył i jakimi powinnam służyć innym, radość i pokój w sercu – pokój, którego nie jest w stanie zburzyć to, co na zewnątrz mnie.
W Chrystusie Bóg jest szczególnie bliski człowiekowi – do tego stopnia, że może wejść do naszego serca i być w nim obecny. Jesteśmy Świątynią Ducha Świętego! Tabernakulum, w którym żyje Jezus! Już więcej się nie da, bliżej nie można. Wszechmocny Bóg w moim sercu – czegoż mi więcej potrzeba?