22 marca 2022

22 marca 2022

Ania Borkowska

Czytania na dzisiaj

 Kiedy spotykamy się z krzywdą, niesprawiedliwością, różnego rodzaju problemami w naszym życiu, często szukamy ich przyczyny. W tej sytuacji zdarza nam się obwiniać innych za stan, w którym się znajdujemy. Nierzadkie jest taplanie się w naszej niedoli, użalanie się nad sobą. Podobnie dzieje się, gdy dotyka nas bardziej powszechny problem, na przykład pandemia czy wojna. Zatrzymujemy się w swojej bezradności i szukamy tych złych, którzy odpowiadają za śmierć, zniszczenia, ból i rozpacz tak wielu ludzi.

 W dzisiejszym pierwszym czytaniu widzimy Azariasza – sprawiedliwego Żyda, który zostaje wrzucony do pieca wraz ze swoimi towarzyszami, na rozkaz króla Nabuchodonozora. Powodem tej kary jest wierność jedynemu Bogu i odmówienie złożenia pokłonu złotemu posągowi.

 Przypatrzmy się zachowaniu Azariasza. Jak on reaguje na krzywdę? Nie złorzeczy, ale w tej tragicznej dla siebie sytuacji, uwielbia Boga. On wie, że Bóg słyszy jego modlitwę, że jest pośrodku tego straszliwego ognia. Mówi w bólu o całej sytuacji Izraela, o jego upadku, o wygnaniu, braku możliwości składania ofiar w Jerozolimie. Przyczyn zaś tego poniżenia dopatruje się w grzechu. To odejście od Boga, brak słuchania Jego głosu, podążania Jego drogami, spowodował całą tą pełną dramatu sytuację.

 Mam świadomość, że każdy mój grzech osłabia mnie, oddziela od Boga i skazuje na moje ludzkie siły, które są tak bardzo ograniczone, na moje ludzkie myślenie – które jest tak bardzo egoistyczne.

 Oddalając mnie od Źródła Miłości, grzech niszczy także moje relacje z innymi, wprowadzając w nie zamęt, niezrozumienie, szukanie swojej wygody.

 Gdy przełożymy to na szerszą skalę, mamy do czynienia ze zmianą całego systemu myślenia, postrzegania wartości życia ludzkiego, nieuczciwą gospodarką, opartą na chęci zysku za wszelką cenę, gdzie zupełnie nie liczy się człowiek, dbałość o środowisko naturalne, poszanowanie Bożych praw.

 Odeszliśmy tak bardzo od Boga, ustanawiając prawa sprzeczne z Jego prawami, poniżając godność człowieka. Trwając w grzechach zatwardziliśmy nasze serca do tego stopnia, że nie słyszymy Bożego głosu, a to, czego naucza Kościół traktujemy jako przeżytek, coś ograniczającego naszą wolność.

O, jak daleko, jako ludzkość, jesteśmy od Boga. Więc nie możemy się dziwić, że na świecie jest tyle zła.

 Jedyną drogą jest uniżenie przed naszym Stwórcą, odcięcie się od grzechu, powrót do Źródła Miłości, zawierzenie całego życia Bogu i podążanie Jego drogami. Musimy pamiętać, że każdy z nas ma wpływ na to, co dzieje się globalnie na świecie. Jesteśmy jako ludzie połączeni, jesteśmy dziećmi jednego Ojca. Żyjmy na co dzień przebaczeniem, którego uczy nas dzisiaj w Ewangelii Jezus – przebaczajmy zawsze i wszystko, a wtedy na pewno Bóg okaże nam swoje miłosierdzie, tak jak okazał je owym trzem młodzieńcom z Księgi Daniela. Bóg nigdy nie pozostaje głuchy na nasze szczere wołanie. Jest Miłością i Miłosierdziem. Jedyne czego pragnie, to naszego szczerego, otwartego serca.

Panie spraw, abyśmy każdą trudną sytuację w naszym życiu wykorzystywali do przybliżania się do Ciebie i zmiany naszego myślenia, na takie, które jest zgodne z Twoją wolą. Pamiętajmy, że Ty jesteś zawsze blisko, a to my jesteśmy tymi, którzy oddalają się od Ciebie. Panie, daj nam odwagę ciągłego wracania do Ciebie w Sakramencie Pokuty i Pojednania. Niech miłosierdzie, którego doświadczamy od Ciebie, rozlewa się przez nas na innych ludzi.