26 lutego 2024

26 lutego 2024

Ania Borkowska

Czytania na dziś

est takie bardzo prawdziwe powiedzenie: Słowa uczą, a przykład pociąga. Ukazuje ono, że nasze oddziaływanie wychowawcze nie może opierać się tylko o teoretyczne rozważania, lecz musi być poparte ukazaniem danej wartości w praktyce. Na nic zda się, skierowany do dziecka zakaz palenia papierosów, z ust ojca, który sam tkwi w nałogu tytoniowym. Tysiące słów rodziców mówiących o konieczności szacunku wobec starszych nic nie będą znaczyć, gdy ci nie zatroszczą się i nie okażą czci własnym rodzicom. 

Staram się zawsze opowiadać naszym dzieciom o tym, co zrobiłam w danym dniu, o różnych rozmowach z ludźmi, o momentach, w których udało mi się komuś pomóc, kogoś wesprzeć. Mówię o trudnościach, czasem dramatach, które stają się udziałem bliskich nam, ale także dalszych osób. Kiedy tylko jest to możliwe, zabieram je ze sobą w miejsca, w których mogą doświadczyć miłości okazywanej bliźnim w praktyce. Do naszej codziennej modlitwy włączam intencje potrzebujących wsparcia osób. Wierzę, że w ten sposób buduje się wrażliwość naszych dzieci na innych ludzi. Bardzo pragnę, by kiedyś, tak samo jak my, czuły łączność z nimi, wpierały ich konkretnymi czynami i modlitwą.  
Mam nadzieję, że w przyszłości, to wszystko, czego teraz doświadczają, pozostawi w nich ślad niepozwalający przejść im obojętnie obok ludzkiej biedy. 

W dzisiejszej Ewangelii jesteśmy wezwani do naśladowania naszego Ojca: 

“Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarą dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie”. (Łk 6, 36-38) 

Bóg jest najlepszym pedagogiem. Nigdy nie wymaga od nas niczego, czego wcześniej sam nie uczyniłby wobec nas. 

To On pierwszy okazuje miłosierdzie. Nieważne, ile błędów byśmy popełnili, ile grzechów mamy na koncie, zawsze możemy do Niego wrócić. On czeka ze swoim przebaczeniem:

“Ale Pan, Bóg nasz, jest miłosierny i okazuje łaskawość, mimo że zbuntowaliśmy się przeciw Niemu i nie słuchaliśmy głosu Pana, Boga naszego, by postępować według wskazań, które nam dał przez swoje sługi, proroków”. (Dn 9, 9-10) 

Nigdy nie osądza nas z pozoru, nigdy nie gasi tlącego się płomyczka, lecz ochrania go, by mógł dać więcej ciepła i światła.  
Nam tak łatwo przychodzi oceniać innych, wydawać jedynie słuszne wyroki, które nie mają nic wspólnego z miłością, z próbą podniesienia drugiego człowieka, lecz tak często poniżają, odbierając siłę do zmiany. 

Zamknijmy na chwilę oczy i spróbujmy zobaczyć w sercu to wszystko, co otrzymaliśmy od Ojca. Ileż miłosierdzia, miłości, ile wsparcia, troski o zaspokojenie codziennych potrzeb popłynęło od Niego w naszą stronę. Ilu dobrych ludzi postawił na naszej drodze, ilu nieszczęść pozwolił nam uniknąć.  
On jest naprawdę dobry, ale także wymagający. Chce, abyśmy żyli na miarę naszej godności, kochając i okazując miłosierdzie tym, którzy wokół nas. 

Panie, pomóż nam być miłosiernymi wobec innych, nie sądzić ich i zawsze hojnie obdarowywać tym, co posiadamy.