28 października 2023

28 października 2023

Ania Borkowska

Czytania na dzisiaj

Spędzając wakacje w Polsce bardzo często korzystamy z gościny bliskich i przyjaciół. Wszyscy oni okazują nam wiele serdeczności, przyjmując naszą czteroosobową rodzinkę w swoje progi. Gospodarze troszczą się o to, abyśmy czuli się u nich dobrze i swobodnie. Mamy w ich domach własny kącik do spania, szafki do przechowywania ubrań, zasiadamy wspólnie do stołu, rozmawiamy, radujemy się spędzanymi razem chwilami. Pomimo tych wszystkich dobrodziejstw, gdzieś w środku, towarzyszy nam świadomość, że nie jesteśmy u siebie. Doświadczamy pewnych ograniczeń, braków, które sprawiają, że w pewnym momencie zaczynamy tęsknić za naszym gniazdem.

Być u siebie – to czuć się komfortowo, mieć wpływ na otaczającą rzeczywistość, doświadczać ukojenia, czuć bezpieczeństwo, akceptację, niezależnie od przeżywanych emocji, humoru. Być u siebie to wiedzieć, na co mogę sobie pozwolić, znać zasady, być otoczonym przez kochające osoby, ofiarować swoją uwagę, poświęcenie, bez oczekiwania czegokolwiek w zamian. Być u siebie to móc płakać, kiedy jest się smutnym, skakać, kiedy rozpiera radość, odpocząć, kiedy ogarnia zmęczenie.  Być u siebie to być w relacji, z tymi, którzy są najbliżej, to rozumieć i być rozumianym.

W dzisiejszym pierwszym czytaniu padają niesamowite słowa:

“Bracia: Nie jesteście już obcymi i przybyszami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga – zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie głowicą węgła jest sam Chrystus Jezus”. (Ef 2, 19-20)

Zastanawiam się, czy moje życie ukazuje prawdę o tym, że mój dom jest w Bogu, że doczesność jest tylko jakimś etapem, drogą, którą muszę przebyć, by dotrzeć tam, gdzie moje miejsce.

Jak pogodzić to wszystko, co składa się na egzystencję w ciele, z tym, co niezniszczalne, co wieczne?

Bóg nie chce zabrać nas ze świata. Pragnie jednak byśmy żyli świadomi tego, że nasza ojczyzna jest w Nim, że być u siebie to znaczy być w Nim. Nie musimy umierać, by doświadczać uczestnictwa w Bożym Królestwie.

Czy zdajesz sobie sprawę drogi Bracie (droga Siostro), że jesteś częścią rzeczywistości, która wymyka się naszym ludzkim zmysłom, która jest ponad wszystkim? Czy wiesz, że Bóg wszechmocny jest Twoim Ojcem, a Ty jako Jego umiłowane dziecko możesz korzystać ze wszystkiego, co należy do Niego?  
Czy przeżywając swą codzienność starasz się kierować prawami, które panują w Twojej Niebieskiej Ojczyźnie?

Jakże wielu z nas zatapia się w doczesności, która ogranicza, zapominając o swoim rodowodzie, o królewskim pochodzeniu.  Jak wielu boi się wejść w kolejny dzień, nie czując w sobie wystarczająco siły, by stawić czoło różnym przeciwnościom.

Czyż królewskie dziecko powinno się lękać, uciekać, chować się, czy raczej chodzić z podniesioną głową, pełne niezniszczalnej nadziei, zawsze świadome bliskości swego Ojca?

Chrystus w dzisiejszej Ewangelii ukazuje się jako Ten, który włada mocą, który przynosi uzdrowienie i uwolnienie:


“Zszedł z nimi na dół i zatrzymał się na równinie; był tam liczny tłum Jego uczniów i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i z Jeruzalem oraz z nadmorskich okolic Tyru i Sydonu; przyszli oni, aby Go słuchać i znaleźć uzdrowienie ze swych chorób. Także i ci, których dręczyły duchy nieczyste, doznawali uzdrowienia. A cały tłum starał się Go dotknąć, ponieważ moc wychodziła od Niego i uzdrawiała wszystkich”. (Łk 6, 17-19)

Jesteśmy dziećmi Boga, braćmi Chrystusa. Nasz Pan przyszedł na ziemię, żeby przekonać nas, jak bardzo cenni jesteśmy w Jego oczach. Tylko w Nim możemy odnaleźć prawdziwe szczęście. On pragnie uwalniać nas od naszych ograniczeń, niedomagań, chorób.  
On sprawia, że idziemy przez życie pewni swojej wartości, świadomi, iż sam Bóg jest naszym schronieniem, naszą ojczyzną.

Panie, spraw, aby Twoje dzieci spędzały czas ziemskiej pielgrzymki w pełnej świadomości tego, kim są, jakie jest ich pochodzenie i gdzie jest ich prawdziwa ojczyzna. Niech pociągają ku Tobie tych, którzy są zagubieni, pogardzani, którzy nie dowiedzieli się jeszcze o Zbawieniu, które jest dostępne dla każdego człowieka w Chrystusie.