29 marca 2023

29 marca 2023

Ania Borkowska

Czytania na dzisiaj

Wczoraj moja przyjaciółka odwiedzała swojego syna, który przebywa obecnie w więzieniu. Wizyta trwała godzinę, ale za nim do niej doszło, musiała przejść przez liczne kontrole. Była nawet obwąchana przez psa, w celu wykluczenia przemytu narkotyków. Rozmowa odbywała się przy asyście strażników więziennych. Matkę i syna oddzielała szyba. Nie było tam miejsca na intymność, przytulenie. Wszystko odbywało się w granicach dozwolonych przez przepisy.

Kara więzienia jest przymusowym pozbawieniem wolności. Odbywający ją ludzie muszą podporządkować się zasadom panującym wewnątrz placówki. Nie mogą wychodzić na zewnątrz, spotykać się z najbliższymi poza wyznaczonymi godzinami, nie  są w stanie realizować swoich planów, pomysłów. Mieszkają w zamknięciu, razem z innymi, którzy popełnili, mniej lub bardziej poważne, przestępstwa. Myślę że, poza nielicznymi przypadkami, taka sytuacja jest bardzo niekomfortowa i ograniczająca.

Po przeczytaniu dzisiejszych czytań, w mojej głowie, wybrzmiewało cały czas słowo „wolność”. To właśnie jej brak doprowadza do tego, że ludzie popełniają grzech, który może w konsekwencji zakończyć się karą więzienia.

Możliwa jest jednak także sytuacja przeciwna, kiedy „wolność wewnętrzna” sprowadza na człowieka cierpienie i pozbawienie „wolności zewnętrznej”.

Bohaterowie Księgi proroka Daniela: Szadrak, Meszak i Abed–Nego, sprawiedliwi młodzieńcy znaleźli się właśnie w takim położeniu. Odmawiając oddania pokłonu złotemu posągowi, który nakazał czcić Król Nabuchodonozor, znaleźli się w okolicznościach, po ludzku, beznadziejnych – wrzucono ich do rozpalonego pieca. To wolność wewnętrzna pozwoliła im dokonać właściwego wyboru – postawić Prawo Boże ponad ludzkim nakazem:

„Szadrak, Meszak i Abed–Nego odpowiedzieli, zwracając się do króla Nabuchodonozora: Nie musimy tobie, królu, odpowiadać w tej sprawie. Jeżeli nasz Bóg, któremu służymy, zechce nas wybawić z rozpalonego pieca, może nas wyratować z twej ręki, królu! Jeśli zaś nie, wiedz, królu, że nie będziemy czcić twego Boga ani oddawać pokłonu złotemu posągowi, który wzniosłeś”. (Dn 3, 16-18)

Prawdziwa wolność sprowadza zawsze pokój, rodzi w sercu gotowość do ofiary, do przyjęcia trudu, czasem nawet niesprawiedliwego wyroku, w imię dobra, które może się dokonać.

Wolny człowiek oddaje się całkowicie w ręce Boga. Zdaje sobie sprawę z tego, że jego życie należy do Stwórcy i, niezależnie od okoliczności, w Nim znajduje swoją pełnię.

Wolność przynosi zawsze dobro. Nie ma w niej miejsca na kompromis ze złem. Jest życiem w całkowitym zawierzeniu Bożej Opatrzności, wytrwałym dążeniem w kierunku wypełnienia woli Ojca. Najpełniej widoczna jest w Chrystusie, który wyzbywając się wszystkiego, oddał całego Siebie jako Ofiarę Przebłagalną za nasze grzechy.

Przyjęcie daru Chrystusowego daru Zbawienia umożliwia nam także życie w pełnej wolności, nawet gdy przychodzi niewola zewnętrzna, cierpienie, ból.

Chrystus mówi dzisiaj w Ewangelii:

„Jeżeli trwacie w nauce mojej, jesteście prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli”. (J 8, 31-32)

Trwanie w nauce Chrystusa, w Jego Słowie, które staje się ciałem w naszej codzienności jest drogą, na której poznajemy prawdę o życiu, o miłości Boga do nas. Świadomość bycia kochanymi przez Ojca Niebieskiego, odkupionymi Krwią Chrystusa, staje się dla nas wystarczająca, by puścić wszystkie nasze zabezpieczenia, wyobrażenia, pomysły i oddać się całkowicie Temu, który pragnie prawdziwego dobra dla nas.

Zanurzenie się w Bogu sprawia, że zaczynamy rozpoznawać grzech, dostrzegamy jego korzenie. Powoduje, że staje się on dla nas obrzydliwością, której pragniemy unikać z całego serca. Widzimy w nim prawdziwe źródło niewoli, zgodnie ze słowami Zbawiciela:

„Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu. A niewolnik nie pozostaje w domu na zawsze, lecz Syn pozostaje na zawsze”. (J 8, 34-35)

Myślę, że każdy z nas tęskni za prawdziwą wolnością, co więcej wszyscy możemy ją otrzymać w Chrystusie. Wystarczy tylko kropla zaufania, wytrwałość w podążaniu Jego drogą i korzystanie z łask, które czekają na nas w Sakramentach Świętych.

Panie, weź nas na swoje kolana i daj nam odczuć miłość, którą ofiarowałeś w swoim Synu każdemu człowiekowi. To nam wystarczy, by pójść za Tobą i już nigdy nie poddawać się w niewolę grzechu.