29 marca 2024

29 marca 2024

Ania Borkowska

Wielki Piątek

Czytania na dziś

Patrzę dziś na Krzyż. Widzę Chrystusa – Boga, Pana nad Panami, Słowo Przedwieczne. Widzę jednocześnie Syna Człowieczego, który w ludzkim rozumieniu poniósł klęskę. Bo jak inaczej określić to, co się z Nim stało. Jak potraktować odrzucenie przez własny naród, ogołocenie, męki, których doznawał, Jego haniebną śmierć? Czyż to wszystko nie może być uznane za porażkę? 

W Psalmie przecież słyszymy dzisiaj: 

“Stałem się przykładem hańby 
dla wszystkich mych wrogów, 
dla sąsiadów przedmiotem odrazy. 
Zapomnieli o mnie w sercach jak o zmarłym, 
stałem się jak wyrzucone naczynie”. (Ps 31(30), 12-13) 

Czy zatem ten, przybity do Krzyża, wszechmocny Bóg jest godzien pożałowania, łez rozpaczy? Czy Krzyż może być uznany za przegraną Boga? 

 
W pierwszym czytaniu padają zaprzeczające temu słowa: 

“Oto powiedzie się mojemu Słudze, wybije się, wywyższy i bardzo wyrośnie. Jak wielu osłupiało na Jego widok – tak nieludzko został oszpecony Jego wygląd i postać Jego była niepodobna do ludzi – tak mnogie narody się zdumieją, królowie zamkną przed Nim usta, bo ujrzą coś, czego im nie opowiadano, i pojmą coś niesłychanego”. (Iz 52, 13-15) 

Krzyż jest niezwykłą tajemnicą. Kluczem, który może przybliżyć nas, choć trochę, do niej jest uświadomienie sobie, że Chrystus nie był przymuszony, by umrzeć za nas. On wybrał Krzyż i przyjął go w całkowitej wolności. To właśnie ona pozwoliła Mu umiłować nas do końca. 
Krzyż jest zatem dla nas znakiem miłości, której fundamentem jest wolność. 
To taka miłość zwyciężyła śmierć, to taka miłość króluje z wysokości Krzyża. To taka miłość kruszy każdy grzech, jest potężna, pełna mocy.
Wpatrujmy się dziś w Chrystusa, który wziął na siebie nasze winy, który dźwigał nasze boleści. Nie użalajmy się jednak nad Nim, tylko nasiąkajmy Jego miłością, Jego wolnością, Jego zaufaniem wobec Ojca. 

Chryste, patrzę dziś na Twój Krzyż. Mój rozum, moje uczucia nie są w stanie objąć miłości, która Cię tam doprowadziła. Miłości, która Twoim wyborem, której potęga i moc w cichości, uniżeniu, ogołoceniu, całkowitym posłuszeństwie wobec woli Ojca.