29 września 2023

29 września 2023

Ania Borkowska

Czytania na dzisiaj

Święto Świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała

Niesamowite poruszenie wywołują zawsze we mnie, wypowiadane przez kapłana w czasie Mszy Świętej w Wielki Czwartek, słowa: “Pokornie Cię błagamy, wszechmogący Boże, niech Twój święty Anioł zaniesie tę Ofiarę na ołtarz w niebie przed oblicze boskiego majestatu Twego...” Przyznam się, że przez moje ciało przechodzi wtedy dreszcz. Widzę przed oczami Anioła, który w posłuszeństwie schodzi najpierw na ołtarz, a później zabiera to wszystko, co zostało na nim złożone, przed Boży tron w Niebie.

Aniołowie to niezwykli łącznicy pomiędzy Niebem a ziemią. Należą do tych wszystkich bytów, które mają bezpośredni dostęp do Boga, które oglądają Go twarzą w twarz, widzą Jego chwałę, służą Mu nieustannie. Słyszymy dzisiaj o niech w czytaniu z Księgi proroka Daniela:

“Patrzyłem, aż postawiono trony, a Przedwieczny zajął miejsce. Szata Jego była biała jak śnieg, a włosy na Jego głowie, jakby z czystej wełny. Tron Jego był z ognistych płomieni, jego koła z płonącego ognia. Strumień ognia się rozlewał i wypływał od Niego. Tysiąc tysięcy służyło Mu, a dziesięć tysięcy razy dziesięć tysięcy stało przed Nim”. (Dn 7, 9-10)

Niezwykłe jest to, że Aniołowie - istoty przeczyste, zanurzone w Bogu są posłane przez Niego do pomocy nam, którzy zmagamy się wciąż z naszą niedoskonałością. Można powiedzieć, że są naszymi orędownikami i przyjaciółmi.

Wielokrotnie w moim życiu doświadczyłam pomocy mojego Anioła Stróża. Jego podszepty zawsze mają na celu ochronę przed czymś, co dla nas niebezpieczne lub też skłaniają do uczynienia jakiegoś dobra. W moim przypadku, pojawiają się jako nagłe, silne przeświadczenia. Posłuszeństwo im przynosi zawsze piękne owoce. Pamiętam, jak kiedyś czekając na skrzyżowaniu, na którym mijały się tramwaje, nagle usłyszałam w głowie niemal rozkaz: “chwyć tego chłopaka”. Nie zastanawiając się złapałam go za ramię i przytrzymałam. W ten sposób uratowałam go przed wejściem na tory, na które wjeżdżał tramwaj, wcześniej zasłonięty przez drugi, który był dobrze widoczny.

Bardzo często proszę mojego Anioła o pomoc w kontaktach z drugim człowiekiem, o to, by “dogadał” się z Aniołem Stróżem osoby, z którą mam do odbycia jakąś rozmowę. Jak dotąd, nigdy się nie zawiodłam. On zawsze pomaga.

Żyjemy na styku dwóch światów: tego widzialnego – dostępnego naszym zmysłom i duchowego, który rozpoznajemy na drodze wiary i rozwijającej się w nas wrażliwości duchowej. Te światy istnieją równolegle, przenikają się. Nie możemy ich od siebie oddzielić.

Obie te rzeczywistości zamieszkują zarówno Ci, którzy stoją po stronie dobra, jak i tacy, którzy się zwracają przeciw niemu.  Wśród ludzi, oprócz tych, którzy są blisko Boga, są także tacy, którzy wprowadzają zamęt, sieją zło. Podobnie jest w świecie duchowym – tam też istnieją byty podporządkowane Bogu, ale także te, które się od Niego odłączyły, kierując się własną pychą.

We fragmencie z księgi Apokalipsy, który stanowi drugą propozycję czytania na dzień dzisiejszy, słyszymy:

“Nastąpiła walka w niebie: Michał i jego aniołowie mieli walczyć ze Smokiem. I wystąpił do walki Smok i jego aniołowie, ale nie przemógł, i już się miejsce dla nich w niebie nie znalazło. I został strącony wielki Smok, Wąż starodawny, który się zwie Diabeł i Szatan, zwodzący całą zamieszkałą ziemię, a z nim strąceni zostali jego aniołowie”. (Ap 12, 7-9)

Myślę, że niezwykle ważna dla nas jest w życiu świadomość istnienia tych dwóch, stojących po różnych stronach barykady, bytów duchowych. Jeszcze ważniejsze wydaje mi się jednak posiadanie pewności, iż Bóg zwyciężył każde zło w Śmierci i Zmartwychwstaniu Chrystusa:

“I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca, bo oskarżyciel braci naszych został strącony, ten, co dniem i nocą oskarża ich przed Bogiem naszym. A oni zwyciężyli dzięki krwi Baranka i dzięki słowu swojego świadectwa i nie umiłowali dusz swych - aż do śmierci”. (Ap 12, 10-11)

Żyjmy zatem jak zwycięscy, trwając nieustannie w Bogu, nie poddają się w niewolę grzechu. Opłukujmy nasze szaty we Krwi Baranka, u Niego szukajmy ratunku w naszych słabościach. Szatan nie będzie miał nic do powiedzenia w naszym życiu, jeśli oddamy się całkowicie Chrystusowi i podejmiemy współpracę z naszymi braćmi aniołami, którzy wpatrują się już teraz w oblicze Boga w niebie.

Święci Archaniołowie: Michale, Gabrielu i Rafale oraz wszyscy, którzy wpatrujecie się w oblicze Boga, wspierajcie nas w naszej ziemskiej pielgrzymce, kierując nasz wzrok na Chrystusa, który zwyciężył każde zło i otworzył nam bramy Nieba.