3 czerwca

3 czerwca

Ania Borkowska

Czytania na dziś

W ramach spotkań z narzeczonymi, zawsze poruszam temat antykoncepcji i naturalnych metod rozpoznawania płodności. Na miarę możliwości czasowych, staram się zapoznać moich słuchaczy z fizjologią kobiecego cyklu. Pokazuję na czym polega różnica między naturalnym a antykoncepcyjnym podejściem do ludzkiej płodności. Staram się zaprosić ich także do samodzielnego zgłębiania tego tematu. Zachęcam do podjęcia decyzji o stosowaniu danej metody, dopiero po dokładnym poznaniu, na czym ona polega.  

Czasem odrzucamy różne pożyteczne i dobre rzeczy dlatego, że mamy zbyt mało wiedzy na ich temat. Zwyczajnie boimy się tego, co odległe, co zakryte przed nami. Wolimy stwierdzić, że to nas nie interesuje, że nam nie pasuje niż ponieść trud poznania. Wygodniej jest nam pójść z prądem, wpisać się w jakiś ogólnie panujący trend i w ten sposób usprawiedliwić swoje lenistwo lub ignorancję. 

Ile ludzi dziś zachowuje się podobnie wobec Boga? Nie znając Go, odrzuca Jego naukę. Miota w Jego stronę oskarżenia o całe o zło tego świata. Wrzuca na Jego barki odpowiedzialność za wojny, cierpienie ludzi. Głosy te jednak wydobywają się często z ust tych, którzy w ogóle nie mają relacji z Bogiem, którzy nie wsłuchują się w Jego Słowo i zwyczajnie Go nie znają. 

Dzisiejsze Słowo zachęca nas do poznawania Boga: 

“Łaska wam i pokój niech będą udzielone obficie przez poznanie Boga i Jezusa, Pana naszego”. (2P 1, 2) 
“Dlatego też właśnie, dołożywszy całej pilności dodajcie do wiary waszej cnotę, do cnoty poznanie, do poznania powściągliwość, do powściągliwości cierpliwość, do cierpliwości pobożność, do pobożności przyjaźń braterską, do przyjaźni braterskiej zaś miłość”. (2P 1, 5-7) 
“Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie, 
osłonię go, bo poznał Moje imię”. (Ps 91(90), 14) 

Nie da się pokochać kogoś, kogo się nie zna, o kim się tylko co nieco słyszało. Nie jest możliwe zaufać temu, kto jest odległy naszemu sercu, z kim nic nas nie łączy. 

Miłość do Boga może rozwinąć się dopiero wtedy, gdy zaczniemy Go odkrywać, gdy stanie się On dla nas kimś bliskim. Nie trzeba wiele, aby rozpocząć piękną przygodę budowania przyjaźni z Bogiem. Wystarczy pragnienie serca, szczerość, krótkie westchnienia do Niego, sięgnięcie po Jego Słowo, ofiarowanie czasu, by z Nim tak po prostu być. On nas poprowadzi dalej. Będzie odkrywał przed nami, rąbek po rąbku, tajemnicę swojej miłości i dobroci. 

Po pewnym czasie rozpoznamy w Nim właściciela winnicy przedstawionego w dzisiejszej Ewangelii (Por. Mk 12, 1-12) - kogoś, kto zawsze nam kibicuje, kto zawsze pragnie naszego dobra, kto nie ustaje w poszukiwaniu nas, kto był gotowy oddać swojego jedynego Syna, by nas uratować przed wiecznym zatraceniem. 

Panie, wzbudź w naszych sercach pragnienie poznawania Ciebie. Objaw swą chwałę i miłość tym wszystkim, którzy wątpią, którzy noszą w swoich wyobrażeniach jakiś wykrzywiony, nieprawdziwy Ciebie.