30 czerwca 2022

30 czerwca 2022

Ania Borkowska

Czytania na dzisiaj

„Nie baw się z nim, bo powiedział, że jesteś głupia.”, „Mówił, że następnym razem zburzy twój domek na drzewie.”, „Ona tak naprawdę cię nie lubi, dzisiaj powiedziała mi to”. Pewnie każdy z nas, choć raz, przeżył w dzieciństwie sytuację, gdy jedno dziecko oczerniało przed nim inne. Tego typu wypowiedzi miały na celu wprowadzenie rozłamu, zburzenie zaufania jednej osoby do drugiej, pomniejszenie wartości innego człowieka. W przypadku zagrożenia swojej pozycji, niektóre dzieci tak właśnie reagują. Ich niedojrzałość, zaborczość, nie pozwala na wprowadzenie zmian w dotychczasowe relacje. Chcąc zatrzymać kolegę czy koleżankę dla siebie, próbują wszystkimi sposobami wykazać, że ten drugi jest nieodpowiedni, gorszy. Wszystko po to, by obronić to, co znane wygodne i wdawałoby się, bezpieczne.

Kiedy czytam dzisiejsze pierwsze czytanie, widzę w Amazjaszu – kapłanie z Betel, takie niedojrzałe, zasklepione w swoim świecie dziecko. Przesyła on do Jeroboama – króla izraelskiego następujące słowa:

„Spiskuje przeciw tobie Amos pośród domu Izraela. Nie może ziemia znieść wszystkich słów jego, gdyż tak rzekł Amos: Od miecza umrze Jeroboam i Izrael będzie uprowadzony ze swojej ziemi.” (Am 7, 10b)

Amazjasz jest całkowicie zamknięty na Boże Słowo. Chce je zagłuszyć, naiwnie sądząc, że oddalenie Amosa spowoduje, iż wszystko będzie takie jak dotychczas, że nieprawość nie zostanie w żaden sposób osądzona. Kapłan postrzega rzeczywistość bardzo powierzchownie. Nie zauważa tego, że każde zachowanie przynosi określone konsekwencje. Chce pozbyć się Amosa, licząc na uspokojenie swojego sumienia.

„Widzący, idź sobie, uciekaj do ziemi Judy! I tam jedz chleb, i tam prorokuj! A w Betel więcej nie prorokuj, bo jest ono królewską świątynią i królewską budowlą.” (Am 7, 12-13)

Amazjasz poukładał swoje klocki, ustawił sobie życie z dala od Boga, a prorok Amos jest tym, który przypomina mu o złu, grzechu, o następstwach życia, w którym nie przestrzega się Bożych zasad.

Osoba, która wkracza w naszą rzeczywistość, burząc jej świetlany obraz, jest bardzo niewygodna. W takiej sytuacji są dwa wyjścia: albo przyznać się do błędu i zmienić swoje postępowanie, albo pozbyć się tego, kto przypomina niewygodną prawdę.

Zastanówmy się, czy jest w nas otwartość na poznanie tego, co jeszcze oddziela nas od Boga? Czy jesteśmy gotowi na zmianę, przebudowę naszego życia i dostosowanie go do wymagań Królestwa Bożego?

Jak zachowalibyśmy się, gdyby przyszedł do nas Amos i otwarcie powiedział o naszej nieprawości? Jak reagujemy, gdy Duch Święty ukazuje nam grzech w postaci wyrzutów sumienia? Czy prosimy w ogóle Ducha Świętego o ukazanie nam zła, które jeszcze w nas tkwi?

Codzienny rachunek sumienia, każde przygotowanie do Sakramentu Pokuty i Pojednania, mogą być szczególnymi momentami współpracy z łaską Bożą w poznaniu tego, co nas od Boga oddziela. Nie bójmy się otwierać Duchowi Świętemu drzwi naszych serc, aby mógł nas przekonywać o dobru, które w nas jest, ale także o tkwiącym w nas wciąż grzechu. Boże poznanie nigdy nas nie niszczy, ono dokonuje się w pewności, że jesteśmy umiłowanymi dziećmi naszego Ojca Niebieskiego.

Ewangelia ukazuje nam dzisiaj uzdrowienie paralityka, które jest widzialnym znakiem odpuszczenia grzechów. Pamiętajmy, że Sakrament Pokuty i Pojednania jest sakramentem uzdrowienia. Chrystus biorąc na siebie nasze grzechy, oczyszcza nasze dusze z nieprawości i pozwala kroczyć za sobą z nowymi siłami.

„Otóż żebyście wiedzieli, iż syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów – rzekł do paralityka: Wstań, weź swoje łoże i idź do swego domu! On wstał i poszedł do domu.” (Mt 9, 6)

Chrystus pozwala uzdrowionemu człowiekowi dźwigać to, co dotychczas było niemożliwą do zmiany codziennością, szarością każdego dnia, do czego był przykuty, czym był ograniczony, co stanowiło jedyną perspektywę patrzenia na siebie i innych.

Taki jest Nasz Pan – pozwala nam wziąć na ramiona to, co przytłacza i spojrzeć na nasze życie z zupełnie innej, Bożej, perspektywy.

„Prawo pańskie jest doskonałe i pokrzepia duszę,
świadectwo Pana jest pewne, nierozważnego uczy mądrości.
Jego słuszne nakazy radują serce,
jaśnieje przykazanie Pana i olśniewa oczy.
Bojaźń Pana szczera i trwa na wieki,
Sądy Pana prawdziwe, wszystkie razem słuszne.
Cenniejsze nad złoto, nad złoto najczystsze, słodsze od miodu płynącego z plastra.” (Ps 19(18), 8-9. 10-11)