30 listopada 2023

30 listopada 2023

Ania Borkowska

Święto Św. Andrzeja Apostoła

Czytania na dzisiaj

W naszych wnętrzach rozbrzmiewają wciąż różnego rodzaju słowa: te wypowiedziane kiedyś przez naszych rodziców, te, które usłyszeliśmy i słyszymy od ludzi z naszego otoczenia i wreszcie takie, które sami “wygłaszamy” w myślach na swój temat. Być może są one pełne afirmacji, miłości, a może oskarżające lub poniżające. Może próbują wymóc na nas coś, co jest ponad nasze możliwości i siły, stawiając poprzeczkę zbyt wysoko, tworząc obraz kogoś idealnego, nieskazitelnego, kogoś kto nie powinien pozwolić sobie na słabość, błąd. Może powodują poczucie smutku, krzywdy, niedocenienia, niezauważenia. Może są źródłem wewnętrznego napięcia, niezadowolenia i niesprecyzowanego niepokoju.

Słyszeliśmy już wiele słów na swój temat. Były to te wypowiedziane wprost, ale także przekazane nam przez gesty, mimikę innych ludzi. Wszystkie one, niczym pędzel malarza, utworzyły przez lata, w naszych głowach i uczuciach, portret człowieka, którym, w naszym mniemaniu, jesteśmy.

Słowa, które namalowały nasz wizerunek mogły być zupełnie nieprawdziwe lub zawierać tylko część prawdy. Mogły być nam podane w sposób niemożliwy do przyjęcia i udźwignięcia, wyrządzając wielką krzywdę, niszcząc poczucie naszej wartości, budując zafałszowany obraz nas samych.

Wszyscy jesteśmy mniej lub bardziej zranieni słowami usłyszanymi od ludzi, dlatego tak bardzo potrzebujemy wsłuchać się w Słowo, które wypowiada na nasz temat Bóg - Słowo pełne prawdy, przepełnione miłością, niosące życie i wolność.

W dzisiejszym pierwszym Bóg mówi do nas przez usta proroka Izajasza:

“Posłuchajcie mnie, wyspy! Ludy najdalsze, uważajcie! Powołał mnie Pan już z łona mej matki, od jej wnętrzności wspomniał moje imię”. (Iz 49, 1)

U początku życia każdego z nas Bóg wypowiedział swoje Słowo. To ono sprawiło, że zaczęliśmy istnieć w czasie. To Bóg swoim Słowem nadał nam imię i tożsamość. Najgłębszą i podstawową prawdą o nas jest to, iż istniejemy z Jego woli. Każdy z nas został powołany miłosnym Słowem Ojca – utkany w łonie matki jako Jego dziecko. Nic i nikt nie jest w stanie odebrać nam tej tożsamości. Stanowi ona fundamentem naszej wartości i godności.

Dopóki nie usłyszymy Słowa, które wypowiada na nasz temat Bóg, dopóty będziemy szukać swojej wartości gdzieś na zewnątrz - w byciu mężem, żoną, kapłanem, w zawodzie, który wykonujemy, w posługach, które pełnimy.

Tymczasem ona nie leży poza nami, ale w nas i jest niezależna od funkcji jaką sprawujemy, od czynów, których dokonujemy – jest stała, nienaruszalna, niepodważalna, osadzona w Bogu, który jest naszym Ojcem.

Przyjęcie tej prawdy, usłyszenie jej w swoim wnętrzu pozwala pójść dalej - podjąć jakieś konkretne powołanie, odpowiedzieć na Boże zaproszenie do zajęcia miejsca, które jest najlepsze w tym świecie dla nas.

Piękny jest przykład apostołów z dzisiejszej Ewangelii:

“Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, Jezus ujrzał dwóch braci: Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich: Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi. Oni natychmiast, zostawiwszy sieć, poszli za Nim”. (Mt 4, 18-20)

Rybacy idą za Jezusem zostawiając pracę, którą wykonywali do tej pory, na której pewnie się znali. Myślę, że tak odważny krok mogli podjąć tylko dlatego, że nie wiązali poczucia własnej wartości z jakimiś zewnętrznymi okolicznościami. Gotowi byli na zmianę, gdyż ona nie mogła w żaden sposób zagrozić ich, osadzonej w Bogu, tożsamości.
Zostawić wszystko dla Jezusa może tylko człowiek, który nie upatruje sensu swego życia, swojej istoty w tym, co jego zadaniem, pracą, powołaniem, ale wie, że odnaleźć siebie może tylko w Chrystusie, w zjednoczeniu z Nim, w wypełnianiu Jego woli. To z ust Tego, który jest drogą, prawdą i życiem pragnie usłyszeć kim naprawdę jest i dokąd zmierza.

Panie, spraw, byśmy każdego dnia wsłuchiwali się w pełne miłości Słowo, które wypowiadasz na nasz temat. Niech ono drąży nasze serca, uzdrawia je, przemienia, abyśmy mogli w wolności podjąć zadania, do których nas zapraszasz.