4 grudnia 2023

4 grudnia 2023

Ania Borkowska

Na wczorajszej wieczornej modlitwie zobaczyłam, jak na filmie, różne sytuacje z poprzedniego tygodnia, w których Bóg napełniał mnie swoim poruszeniem, wlewał w serce pocieszenie, przychodził w konkretnych ludziach i wydarzeniach.  
Do tej pory wydawało mi się, że jestem dość wrażliwa na to, co Bóg do mnie mówi, ale przekonałam się, że jeszcze długa droga przede mną. Uświadomiłam sobie, że zauważam tylko pewną część Jego natchnień, pocieszeń, że niewystarczająco skupiam się na Jego Świętej Obecności.

Dzisiejsze Słowo Boże mówi:

“Chodźcie, domu Jakuba, postępujmy w światłości Pańskiej!” (Iz 2, 5)

Niezwykle ważną w naszym życiu jest umiejętność wyczuwania dotyku Boga, słyszenia Jego subtelnych poruszeń. Dzięki takiemu duchowemu wyczuleniu możliwe staje się ciągłe pogłębianie naszej relacji ze Stwórcą, przeżywanie każdej chwili w bliskości Tego, który jest ponad każdą naszą słabością, ponad naszym zwątpieniem, który uzdalnia do patrzenia na rzeczywistość Jego oczami.

Wszyscy jesteśmy zaproszeni do tego, by “postępować w światłości Pańskiej”, by coraz bardziej się z Nim jednoczyć.
Myślę, że Adwent jest doskonałym czasem, by spróbować, w ciszy swojej izdebki, zauważyć momenty, gdy Bóg przychodził do nas ze szczególną swoją łaską, by postarać się celebrować te chwile, rozkoszować się nimi, by składać Mu dziękczynienie za troskę, jaką nas otacza, za Jego ciągłe zainteresowanie nami.

Nasza przemiana, nasz duchowy wzrost dokonuje się w sposób stopniowy. Nie możemy osiągnąć doskonałości natychmiast. Aż do końca naszych ziemskich dni będziemy w drodze do coraz głębszego zjednoczenia z Bogiem. Potrzebujemy wsłuchiwać się w Jego poruszenia, by mieć siłę iść dalej, by wzrastać w wierze, by nabierać coraz większej pewności, iż On jest zawsze przy nas i czyni wszystko dla naszego dobra.

Wzruszająca jest postać setnika z Ewangelii, który w krótkiej modlitwie wyraża swoją wiarę w Bożą wszechmoc:

“Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie”. (Mt 8, 8b)

Nasze ciągłe wtulanie się w Bożą Obecność, trwanie przy Miłości, która nie opuszcza nas ani na chwilę, doprowadzi nas w pewnym momencie do poziomu wiary setnika. Sprawi, że będziemy pewni, iż dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych.

Wołajmy dziś do Boga słowami wersetu, który śpiewamy przed Ewangelią:

“Panie, Boże nasz, przyjdź, aby nas uwolnić, okaż swoje oblicze, a będziemy zbawieni”. (Por. Ps 80(79), 4)
Panie, wyzwól nas z głuchoty na Twoje natchnienia. Spraw, abyśmy trwali w czujności i otwartości na to wszystko, co chcesz wlewać w nasze serca.