5 czerwca 2023

5 czerwca 2023

Ania Borkowska

Czytania na dzisiaj

Ostatnio, koleżanka opowiadała mi, że jej rodzina, od wielu lat, wydzierżawia część swojej roli pewnemu panu. Mężczyzna ten bardzo dobrze wykonuje swoją pracę, a ziemia odwdzięcza mu się za to bogatymi plonami. Co więcej, jest osobą o wielkim sercu, która potrafi udzielić innym wsparcia w potrzebie, nie oczekując niczego w zamian.

Obok mieszka sąsiad, który posiadając grunt o takich samych właściwościach, osiąga o wiele mniejsze zbiory. Jest to człowiek zawzięty, złośliwy i nieczuły na ludzką krzywdę.

Można by zadać sobie pytanie, dlaczego sytuacja tych dwóch osób jest tak bardzo odmienna?
Jedną z możliwych odpowiedzi niesie nam dzisiejszy Psalm:

„Dobrze się wiedzie człowiekowi, który z litości pożycza
i swoimi sprawami zarządza uczciwie.
Sprawiedliwy nigdy się nie zachwieje
i pozostanie w wiecznej pamięci”. (Ps 112(111), 5-6)

Pan Bóg błogosławi tym, którzy zważają na Jego przykazania, którzy są wrażliwi na innych, którzy, swoją pracą i czynami, oddają Mu chwałę, potrafiąc dobrze zarządzać powierzonymi im dobrami.

Każdy z nas jest uprawną rolą, winnicą, którą Pan założył, odpowiednio wyposażył, tak by mogła wydać owoce.
Obserwując życie, można stwierdzić, że niektóre osoby czynią dobry użytek z własnej winnicy i dzięki temu wydają słodkie grona, inni natomiast produkują cierpkie, na nic nie nadające się owoce.
A jaką winnicą jesteś Ty? Czy ziemia, którą otrzymałeś od Boga spełnia swoje zadanie?

Każdy z nas został obdarowany przez Stwórcę. Wszystko dostaliśmy za darmo: nasze życie biologiczne, życie Boże, talenty, charyzmaty, nasze ciało, psychikę. Pan dał nam to w dzierżawę. Jesteśmy podobni do rolników z dzisiejszej Ewangelii, którzy otrzymali coś dobrego, pięknego, coś, co może, przy odpowiedniej współpracy z Bogiem, stać się miejscem urodzajnym, pełnym życiodajnych soków:

„Jezus zaczął mówić w przypowieściach do arcykapłanów, uczonych w Piśmie i starszych: Pewien człowiek założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał tłocznię i zbudował wieżę. W końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas, posłał do rolników sługę, by odebrał od nich należną część plonów winnicy”.

Uprawiając nasze winnice powinniśmy zawsze pamiętać o Dawcy wszelkiego dobra, o Tym, który nam to wszystko ofiarował. Każdej naszej decyzji, naszemu działaniu powinno towarzyszyć pytanie: Czy przez to, co robię Bóg odbiera chwałę? Czy moje działania są Mu miłe?

To, co posiadamy, nie jest tak naprawdę naszą własnością. Jest nam dane w zarząd: zarówno rzeczy materialne, jak i dobra duchowe, psychiczne. Naszym zadaniem jest pomnażać i świadomie wykorzystywać dla dobra wszystko, co otrzymaliśmy. Im większa będzie nasze współpraca z Najwyższym, tym owoc będzie dorodniejszy i obfitszy, tym więcej Bożego błogosławieństwa będzie się rozlewało w naszym życiu.

Popatrzmy dzisiaj na Tobiasza przedstawionego w pierwszym czytaniu:


„Ja, Tobiasz, chodziłem drogami prawdy i dobrych uczynków przez wszystkie dni mojego życia. Dawałem wiele jałmużny moim braciom i moim rodakom, uprowadzonym razem ze mną do kraju Asyrii, do Niniwy”. (Tb 1, 3)

Dobra, które posiadał ten człowiek służyły Mu do dokonywania czynów miłości. Jego winnica wydawała dorodne owoce. Jednym z nich był jego syn Tobiasz, który okazał się być mężczyzną prawym, wiernym Bogu, stając się jednocześnie chlubą swego ojca.

Zatrzymajmy się na chwilę, by uwielbić Boga w darach, które nam oddał w zarząd. Niech efektem tej modlitwy będzie świadome wykorzystywanie tego wszystkiego zgodnie z wolą Bożą. Oddawajmy Bogu regularnie plony, które uzyskamy. Pamiętajmy, że ofiarowując Mu wszystko, zawsze zyskujemy to, co najcenniejsze.

Panie proszę Cię, aby każdy z nas żył z głębokim przekonaniem, iż dobra, które posiadamy nie są naszą własnością. Pozwól nam zawsze używać ich na Twoją chwałę, tak by służyły bliźnim i nam samym.