Być może jest Ci znane, drogi Bracie i droga Siostro, uczucie rozdarcia wewnętrznego – stan, w którym Twoja dusza miota się pomiędzy tym, co doczesne, a tym, co wieczne, kiedy próbuje nie stracić swojej przyjaźni z Bogiem, karmić się Nim nieustannie, rozważać Jego Słowo, a jednocześnie żyć w świecie, wypełniając bardzo konkretne zadania.
Wczoraj wieczorem doświadczyłam czegoś takiego. W jednej chwili stałam się jednym wielkim znakiem zapytania. Wołałam do Boga: „Jak żyć? Co dalej? Jak ma wyglądać moja relacja z Tobą? Jak pogodzić sprawy ziemskie ze sprawami niebieskimi?”
Zasnęłam, ufając, że Bóg da mi odpowiedź, że oświeci mój umysł i wyjaśni te zagmatwane sprawy na tyle, na ile w danym momencie tego potrzebuję. Nie pomyliłam się. Gdy sięgnęłam po dzisiejsze Słowo Boże, otrzymałam odpowiedź:
„Bracia: Niech uważają nas ludzie za sługi Chrystusa i za szafarzy tajemnic Bożych. A od szafarzy już tutaj się żąda, aby każdy z nich był wierny”. (1 Kor 4, 1-2)
To wierność jest kluczem do zrozumienia, do otwarcia kolejnych drzwi w życiu – drzwi, które poprowadzą głębiej, dalej.
Ale czymże jest ona dokładnie?
Wierność to małe kroczki czynione w zaufaniu Bogu, czynione codziennie, pomimo braku jakichkolwiek efektów, czynione z przekonaniem, że tak trzeba, że to jest to, o co chodzi. To sycenie się każdego dnia pewnością, że Bóg jest dobry, że zna pragnienia naszych serc, że prowadzi, nawet, gdy my tego nie czujemy.
Wierność to klękanie do modlitwy niezależnie od naszego duchowego stanu, znajdowanie czasu, aby być sam na sam z Bogiem, by rozważać Jego Słowo, karmić się Jego Ciałem. To wypłakiwanie przed Nim wszystkich wątpliwości, rzucanie się w Jego ramiona w bezsilności i smutku, ale także w radości, to oddawanie Mu wszystkiego.
Wierność jest radowaniem się w Panu, zanim otrzymamy to , o co prosimy, schylaniem się po każde dobro – nawet tak banalne, jak uśmiech, czy pogłaskanie kota.
Tą codzienną praktykę wierności Bogu doskonale podkreśla Psalm:
„Miej ufność w Panu i czyń to, co dobre,
a będziesz mieszkał na ziemi i żył bezpiecznie.
Raduj się w Panu,
a On spełni pragnienia twego serca.
Powierz Panu swą drogę, a On sam będzie działał.
On sprawi, że twa sprawiedliwość zabłyśnie
jak światło,
a prawość twoja jak blask południa”. (Ps 37(36), 3-6)
Cóż może być zatem bardziej stosownego, w przypadku różnych dylematów i wątpliwości, od wierności Bogu, od podążania za Chrystusem pomimo wszystko? On naprawdę najlepiej wie, kiedy jest odpowiedni czas, kiedy jesteśmy gotowi, by przyjąć więcej, by otworzyć się na to, co On dla nas przygotował:
„Ja jestem światłością świata,
kto idzie za Mną będzie miał światło życia”. (J 8, 12)