Wiele jest na tym świecie rzeczy niedostępnych dla większości zwyczajnych ludzi. Korzystanie z niektórych dóbr, atrakcji, przywilejów zarezerwowane jest dla określonej, często niewielkiej grupy osób. Nie każdy może żyć na odpowiednim poziomie materialnym, studiować na prestiżowych uczelniach, zajmować wysoką pozycję społeczną, mieć realny wpływ na tych, którzy posiadają władzę, ustalają prawo. Przed wieloma osobami zamknięte są drzwi edukacji, dobrej pracy, uczciwych zarobków. Duża część ludzkości zmaga się z problemem głodu, wykluczenia w różnych obszarach życia społecznego, przestępczości, braku dostępu do służby zdrowia, terapii.
Na próżno nam szukać w większości krajów sprawiedliwości, równości szans, szacunku do każdego człowieka, niezależnie od jego pochodzenia i statusu materialnego. Sporo miejsc na tym świecie jest niezdobytą twierdzą dla ubogich, dla zmagających się z różnymi trudnościami, dla mniej zaradnych. Są one niejako “miastami niedostępnymi” dla Bożej miłości (Por. Iz 26, 5-6), gdzie poważanie znajdują ci bardziej obrotni, bogaci, oraz ci szlachetniej urodzeni.
Uświadomienie sobie tego dramatu nie może być dla nas powodem do załamania się, do porzucenia dobrych pragnień, zaprzestania wysiłków, by czynić świat bardziej ludzkim.
Bóg obecny jest w historii ludzkości ze swoim niezwykłym planem, z wizją rzeczywistości całkowicie różną od tej, której doświadczamy. Bramy Jego Miasta otwarte są dla wszystkich, którzy pragną pełnić sprawiedliwość. Nie ma tu bardziej lub mniej uprzywilejowanych. Każdy zaproszony jest do wejścia do wnętrza owej Świętej Przestrzeni, do stania się jej mieszkańcem.
Dzisiejsze pierwsze czytanie mówi:
“Miasto mamy potężne; On jako środek ocalenia umieścił mur i przedmurze. Otwórzcie bramy! Niech wejdzie naród sprawiedliwy, dochowujący wierności; jego charakter stateczny Ty kształtujesz w pokoju, w pokoju, bo Tobie zaufał. Złóżcie nadzieję w Panu na zawsze, bo Pan jest wiekuistą skałą! (Iz 26, 1b.-4)
Zauważmy, że Boże Miasto jest silne i bezpieczne. Sam Bóg otoczył je murem i przedmurzem, stając się gwarantem jego pokoju, skałą, która je podtrzymuje. Pomimo tych wszystkich zabezpieczeń miejsce to nie ma nic wspólnego z niezdobytym grodem, przeznaczonym tylko dla jakiś wybrańców. Jego bramy otwarte są na oścież.
Czy masz w sobie pragnienie, by przejść przez te zawsze otwarte wrota, by zamieszkać w obecności Pana, wejść z Nim w komunię, czyniąc Go fundamentem swojego życia, wszystkich swoich działań i wyborów?
On oferuje Ci pokój, wierność, swoją ciągłą obecność, ochronę. Wszystko to jest całkowicie darmowe. Nie musisz na to zasługiwać. Nie musisz być lepszym od innych, by to wszystko stało się Twoim udziałem. Wystarczy, że zaufasz, że wszystko oprzesz na Nim, że zaczniesz budować z Nim żywą relację, która owocować będzie pełnieniem Jego woli w Twojej codzienności.
Wybór należy do każdego z nas.
Możemy zbudować dom swojego życia na skale, którą jest Chrystus lub na tym wszystkim, co, być może, pociągające, lecz nietrwałe i nie mające mocy, by przeprowadzić nas przez kryzysy i burze, które są częścią ludzkiego życia. (Por. Mt 7, 21. 24-27)