8 lipca 2023

8 lipca 2023

Ania Borkowska

Czytania na dzisiaj

Codziennie, około godziny 8.30, w centrum naszej miejscowości, można spotkać wiele osób. Są to rodzice lub dziadkowie, którzy przyprowadzają swoje pociechy do szkoły. Niektórzy z nich od razu odjeżdżają rowerami lub samochodami do swoich zajęć, inni ucinają sobie,dłuższe lub krótsze, pogawędki na chodniku. Ja w tym czasie udaję się do kościoła, by spędzić pół godziny przed Eucharystią na modlitwie i rozważaniu Słowa. Każdego dnia rozgrywa się o tej porze identyczna scena. Po pożegnaniu z córką, kiedy zaczynają bić dzwony, przechodzę na drugą stronę ulicy i wchodzę w drzwi kościoła, które otwiera przede mną znajoma pani kościelna.

Myślę, że wiele osób, z którymi widuję się pod szkołą, dobrze zna ten scenariusz, podobnie jak ja wiem, kto lubi prowadzić “chodnikowe” rozmowy, kto spieszy się do pracy, kto przychodzi zazwyczaj na ostatnią chwilę.  Mieszkanie w małej miejscowości sprawia, że większość ludzi wie o sobie wiele, nawet gdy osobiście się nie znają.

Nie mam pojęcia, co rodzi się w głowach osób, które widzą mnie wchodzącą tak często do kościoła i szczerze powiem, że niewiele mnie to interesuje. Gdybym miała jakikolwiek wpływ na ich myślenie, chciałabym, aby moje zachowanie prowokowało ich do stawiania sobie pytań typu: dlaczego ona tam chodzi? Co sprawia, że zamiast wykonywać inne czynności, spędza tam godzinę niemal każdego dnia? Co tak ważnego rozgrywa się w murach tego kościoła?

Czasem zdarza się, że czyjeś zachowanie, praktyki religijne, gesty, które wykonuje, rytm życia, respektujący święta, może stać się dla innych powodem do zastanowienia nad własnym postępowaniem.

Wielokrotnie, w moim przypadku, bezinteresowna dobroć, czy hojność innych ludzi, wzbudzała we mnie tęsknotę za byciem lepszą. Bliźni są nam potrzebni, byśmy mogli doskonalić się w miłości, byśmy zdobywali motywację do pogłębiania naszej wiary. Podobnie i my możemy okazać się ważni dla innych, przyczyniając się do ich wzrostu i rozwoju duchowego. Aby taka idealna sytuacja stała się rzeczywistością potrzebujemy pokory, przyznania się przed samymi sobą, że nie wiemy jeszcze wszystkiego i że możemy wiele nauczyć się od tych, których Pan stawia na naszej drodze.

W dzisiejszej Ewangelii, zdziwieni postępowaniem Jezusa, uczniowie Jana zadają Nauczycielowi pytanie:

“Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?” (Mt 9, 14b)

Jezus udziela im bardzo chętnie odpowiedzi, gdyż wie, że pytanie nie wynika z przebiegłości jego rozmówców i nie jest próbą pochwycenia Go na słowie lecz pojawia się jako owoc rodzącego się pragnienia poszerzenia własnych horyzontów i poznania prawdy. Dzięki temu uczniowie Jana mają możliwość dostrzeżenia w Jezusie Mesjasza, który przyszedł, by zbawić każdego z nas:

“Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć”. (Mt 9, 15b)

Sposób postępowania Jezusa, nowość Jego nauki wywoływały u niektórych kontrowersje. Dla pysznych były one powodem oburzenia. Pokornym i poszukującym prawdy dawały możliwość odnalezienia Boga, odkrycia własnego powołania i sensu życia. Wszystko zależało od wewnętrznego nastawienia obserwatorów i słuchaczy.

Myślę, że każdy z nas może wnieść  dużo dobra w życie bliźnich, jednocześnie przyjmując to, czym mogą ubogacić nas ci, wśród których żyjemy.Wystarczy, że będziemy autentyczni, pozostając wierni naszym wartościom. Szczere, proste praktykowanie wiary ma wielką moc. Wykonany z szacunkiem, podczas przechodzenia obok kościoła lub przed rozpoczęciem posiłku, znak krzyża, błogosławieństwo dziecka przed rozpoczęciem zajęć, regularne uczestnictwo we Mszy Świętej, celebrowanie świąt, noszenie symboli religijnych, krzyż zawieszony w domu w centralnym miejscu, bezinteresowna pomoc osobom wśród których żyjemy, zwykła, codzienna życzliwość, mogą wzbudzić w innych tęsknotę za tym, co duchowe, przyczyniając się do przemiany ich życia, do poznania Żywego Boga.

Nie wstydźmy się zatem praktykowania wiary, ukazywania innym, Kto jest dla nas najważniejszy. Nie czyńmy tego jednak nigdy próbując ukazać siebie, jako tych, którzy wiedzą lepiej i widzą pełniej lecz z miłością, w prostocie i szczerości serca. Tylko takie świadectwo może przyciągnąć innych do Boga.

Panie, spraw, aby nasze gesty i praktyki religijne wynikały zawsze z umiłowania Ciebie oraz z szacunku i miłości do naszych bliźnich. Niech staną się dla wszystkich, którzy Ciebie jeszcze nie znają, okazją do refleksji nad życiem, niech wzbudzają tęsknotę za tym, co duchowe i niezniszczalne.