8 maja 2024

8 maja 2024

Ania Borkowska

Czytania na dziś

Kiedy modliłam się dziś przed Mszą Świętą, w pewnym momencie, podszedł do mnie znajomy pan, który siedzi zawsze w ławce za mną. Zapytał o zdrowie mojej mamy. W jego oczach i głosie wyczułam prawdziwe zainteresowanie i troskę. Nie było to tylko grzecznościowe powiedzenie typu “jak się masz?” Gdy odszedł, zamknęłam oczy. Moje serce wypełniła pewność, że Bóg dotknął mnie przez tego człowieka. Ten drobny gest ludzkiej życzliwości zanurzył mnie w bezkresie Bożej miłości. Odczułam ją na własnej skórze. Dostrzegłam jej obecność wokół i wewnątrz mnie.  

W dzisiejszym Słowie czytamy: 

“Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? Jak to jest napisane: Z powodu Ciebie zabijają nas przez cały dzień, uważają nas za owce na rzeź prowadzone. Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował. I jestem pewien, że ania śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani Moce, ani co jest wysoko, ani co głęboko, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym”. (Rz 8, 35-39) 

Życie każdego z nas pełne jest niepewności, zmienności. Przeobrażeniom ulega sytuacja społeczna, polityczna, gospodarcza. Zmieniają się nasze emocje, sposób postrzegania rzeczywistości, reakcje na dziejące się wydarzenia, na zachowanie naszych bliźnich. W tym całym zawirowaniu jest jednak coś, co zawsze pozostaje takie samo, co jest stabilne, niezależne od naszego samopoczucia, stanu uczuciowego, podejmowanych decyzji, od naszego sposobu postępowania - coś na czym możemy się oprzeć, by żyć bez lęku, by żyć pełnią. To Miłość Boża, która jest, która nas otacza, w której żyjemy, poruszmy się i jesteśmy. To wypełniający każdą cząstkę tego świata Chrystus, który pragnie udzielać się nam w mocy Ducha Świętego. 

Naprawdę warto przypominać sobie o tym. Naprawdę warto wchodzić coraz głębiej w tajemnicę wszechobecnej Miłości Boga - Miłości, od której nikt i nic nie jest w stanie nas odłączyć. Zawsze - zarówno gdy doświadczamy radości, gdy wszystko układa się nam w życiu “po naszej myśli”, ale także, gdy sprawy dzieją się zupełnie inaczej niż byśmy sobie tego życzyli, gdy wchodzimy w cierpienie, ból - Miłość Boga udziela się nam, otula nas, zanurza w sobie, rozsiewa wokół swoją rozkoszną woń.  
Drogi Bracie, droga Siostro, spróbuj dziś dojrzeć momenty, w którym namacalnie odczułeś (odczułaś) Bożą Miłość. Może to było spojrzenie drugiego człowieka, może pełen życzliwości uśmiech, słowa, które przeczytałeś (przeczytałaś), może kontakt z przyrodą, rozwiązanie jakiejś trudnej sprawy, a może dobre natchnienia, które przyszły do Twojej duszy. Bądź wdzięczy (wdzięczna) za wszystko, co otrzymujesz i pamiętaj: niezależnie od tego w jakiej sytuacji się znajdujesz Bóg kocha Cię niezmiennie, na sto procent.  

Panie, ufam Twojej miłości. Wierzę, że ona jest niezmienna, że rozlewa się wokół mnie i w moim wnętrzu zawsze, także wtedy, gdy jej nie czuję. Pozwól mi trwać w niej nieustannie, pływać w jej przeczystych wodach, nie oddzielać się od niej niewiarą i obojętnością.