8 marca 2023

8 marca 2023

Ania Borkowska

Czytania na dzisiaj

Wczoraj wydarzyła się dość dziwna dla mnie sytuacja. Sposób, w jaki na nią zareagowałam, napełnił mnie goryczą i wstydem. Nie mogłam przestać o tym myśleć. Czułam wyrzuty sumienia, które nie pozwalały mi skupić się na innych sprawach. Pobiegłam do swojej izdebki, aby poszukać ukojenia w Bogu. Zdawałam sobie sprawę z tego, że to wszystko ma jakiś sens. Odrzucałam myśli, które zatrzymywały mnie na oskarżaniu siebie samej. Wiedziałam, że Bóg widzi tę sytuację zupełnie inaczej niż ja i jest w stanie wyciągnąć z niej dobro.

Dzisiaj, rozważając Słowo Boże, otrzymałam odpowiedź na moje pytania i wątpliwości. Doświadczyłam po raz kolejny jak niesamowity jest Nasz Pan. On pragnie wykorzystywać wszystkie wydarzenia w naszym życiu, by uczynić dobro, by pozwolić nam dojrzeć. Każdy nasz czyn – i ten szlachetny i ten mniej chlubny –  może, dzięki Niemu, przyczynić się do ubogacenia nas,  naszego sposobu postrzegania rzeczywistości.

W Ewangelii, czytamy o tym, jak matka synów Zebedeusza prosi Jezusa, by dał jej dzieciom, najlepsze miejsca w Królestwie Niebieskim – po swojej lewej i prawej stronie. Chce zapewnić im nagrodę, komfort. Ze swoim egoistycznym pomysłem wchodzi w najmniej odpowiednim momencie,  wtedy gdy Jezus zapowiada Apostołom swoje cierpienie i śmierć. Można powiedzieć, że kobieta trafia, jak kulą w płot. Nie dość, że wybiera zły moment, to jeszcze jej prośba odzwierciedla całkowicie ziemski sposób patrzenia na rzeczywistość Królestwa Bożego. Chrystus nie gorszy się jednak jej pytaniem, ale wykorzystuje je, by wprowadzić swoich uczniów głębiej w tajemnicę władzy.

„Lecz Jezus przywołał ich do siebie i rzekł: Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszy między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, tak jak Syn Człowieczy, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu”. (Mt 20, 25-28)

Taki właśnie jest Nasz Pan – wszystko pragnie przekuć na dobro. Jestem Mu niesamowicie wdzięczna, że w Jego ramionach czuję się całkowicie bezpieczna. To w Nim doświadczam przebaczenia, akceptacji, pewności, że nigdy mnie nie odrzuci. Jak to dobrze mieć takiego Ojca.

Chcę zawsze pokładać ufność w Tobie, Boże, nawet, gdy upadnę po raz kolejny, gdy otoczy mnie zgraja złoczyńców, gdy wszystko wokół będzie przeciw mnie. Dopomóż, bym potrafiła, w chwilach ucisku, z otwartym sercem, wołać do Ciebie słowami dzisiejszego Psalmu:

„Ja zaś pokładam ufność w Tobie, Panie,
i mówię: Tyś jest moim Bogiem.
W Twoim ręku są moje losy,
wyrwij mnie z rąk wrogów i prześladowców”. (Ps 31(30), 15-16)

Niech nigdy nie dam się pochłonąć złym myślom na własny temat, ale zawsze u Ciebie szukam ratunku, pomocy.