9 lipca 2022

9 lipca 2022

Ania Borkowska

Czytania na dzisiaj

Wczoraj miałam wspaniały dzień, bo po wszystkich trudach tygodnia wsiadłam na rower i pomknęłam przed siebie, a później wieczorem, używając mojej nowej boi, którą dostałam od Męża, popłynęłam w dal, zanurzając się w ciepłej, czystej wodzie. Zawsze w takich chwilach doświadczam niesamowitego szczęścia i uwielbiam Pana Boga, po pierwsze w możliwościach, które od Niego otrzymuję, a po wtóre w tym, na co patrzą moje oczy, co odczuwa moje ciało, psychika i dusza. Wszystko: wiszące nade mną chmury, rozlewiska pełne roślin i ptaków, kwiaty, drzewa, ludzie, których mijam, głęboka, ożywcza woda, przestrzeń, piękno, wiejący wiatr, ogrzewające słońce woła wraz ze mną: Chwała! Chwała! Chwała Bogu na wysokościach!

Jakże prawdziwe są dla mnie słowa dzisiejszego Psalmu:

„Pan króluje, oblekł się w majestat,
Pan wdział potęgę i nią się przepasał.
Tak świat utwierdził,
że się nie zachwieje. (Ps 93(92), 1)

Nasz Pan jest wielki, pełen mocy i majestatu. Piękno i potęga, które nas otaczają są Jego dziełem.

W Niebiosach służą Mu Aniołowie, Serafiny, Cherubini, uwielbiając Jego wielkość. Prorok Izajasz mówi:

„W roku śmierci króla Ozjasza ujrzałem Pana na wysokim i wyniosłym tronie, a tren Jego szaty wypełniał świątynię. Serafiny stały ponad Nim; każdy z nich miał po sześć skrzydeł; dwoma zakrywał swą twarz, dwoma okrywał swoje nogi, a dwoma latał. I wołał jeden do drugiego: Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów. Cała ziemia pełna jest Jego chwały. Od tego głosu, który wołał, zadrgały futryny drzwi, a świątynia napełniła się dymem.” (Iz 6, 1-4)

Jak niesamowite jest to, że Bóg, który ma pod stopami cały Wszechświat, tak bardzo miłuje i troszczy się o każdego z nas. W Ewangelii czytamy:

„U was zaś policzone są nawet wszystkie włosy na głowie.” (Mt 10, 30)

Czy muszę się czegoś bać, o coś zamartwiać, jeśli mam takiego Ojca? Co może uczynić mi człowiek? Chrystus zachęca nas do głoszenia Jego nauki, do ukazywania ludziom żywego Boga, jednocześnie ostrzegając, że będą spotykały nas prześladowania, niesprawiedliwe oskarżenia. Wszystko, czego doświadczył Nasz Mistrz, głosząc Dobrą Nowinę, stanie się także naszym udziałem:

„Uczeń nie przewyższa nauczyciela ani sługa swego pana. Wystarczy, jeśli uczeń będzie jak jego nauczyciel, a sługa – jak jego pan. Jeśli pana domu przezywali Belzebubem, to o ileż bardziej nazwą tak jego domowników.” (Mt 10, 24-25)

Nie bójmy się ludzi, nie lękajmy się mówić innym o Chrystusie. Zgodnie z dzisiejszym Słowem, rozgłaszajmy na dachach to, co usłyszeliśmy na ucho w izdebce. Bójmy się raczej tego, że żyjąc bez Boga, poza Nim stajemy się kąskiem dla Szatana, który ma moc zatracić naszą duszę i ciało w piekle. Bójmy się realnego zagrożenia, a nie tego, że stracimy dobre imię, że inni coś sobie o nas pomyślą, wyśmieją czy odsuną się na bok.

A może dzięki naszemu świadectwu ktoś odnajdzie żywego Boga?
Patrzmy zawsze na dzieła naszego Pana i podziwiając w nich Stwórcę wszechrzeczy odsuńmy od siebie wszelki lęk, który przeszkadza w niesieniu innym Dobrej Nowiny.

Panie, jakże wspaniałe są wszystkie Twoje dzieła, a Ty jeden godzien jesteś uwielbienia i chwały. Dziękuję Ci, że będąc tak wielki i wszechmocny zawsze pamiętasz o swoim stworzeniu i otaczasz każdego z nas swoją ojcowską opieką.