Dzisiejsze czytania pełne są wołania Boga, który prosi o przemianę serc, pokazuje, że tylko zwrócenie się w Jego stronę może przynieść upragnioną zmianę, powstrzymać niedolę, ucisk i wszystko to, co ogranicza nasze życie, co czyni nas nieszczęśliwymi.
W obecnym czasie wielu ludzi jest dotkniętych tragedią wojny, nienawiści, ucisku, cierpienia. Zadajemy sobie rozmaite pytania: Jak z tego wyjść? Kiedy się to skończy?
Bóg daje nam w swoim Słowie jednoznaczną odpowiedź
„Nawróćcie się do Boga waszego, On bowiem jest łaskawy i miłosierny” (Jl 2, 13 bc).
Żaden pakt pokojowy, żadne umowy międzynarodowe, ustalenia pomiędzy wielkimi tego świata, nie są w stanie zmienić naszej rzeczywistości. To, co może przemienić ten świat, musi dokonać się w sercu każdego z nas.
Musimy uwierzyć Bogu, zwrócić się do Niego, tak jak uczynili to mieszkańcy Niniwy, którym groziła zagłada. Oni usłuchali słów Jonasza, bardzo prostych i dobitnych:
”Jeszcze czterdzieści dni, a Niniwa zostanie zburzona” (Jn 3, 4).
To wystarczyło. Słowo padło na podatny grunt, a reszty dokonał Duch Święty.
Bóg potrzebuje tylko naszego TAK, naszego szczerego pragnienia, wołania. On jest autorem dalszych zmian.
Nasze TAK to danie Mu szansy, by mógł dokonywać cudów w naszym życiu. Nasze TAK, to trwanie przy Nim, na modlitwie, to nasza Spowiedź Święta, całkowite zerwanie z grzechem, Eucharystia, to świadomość, że On JEST, że towarzyszy nam w każdej chwili życia i wszystkie sytuacje, które przeżywamy mają głęboki sens.
Panie chcę w tym kolejnym Wielkim Poście zmieniać moje myślenie, być pewną w każdej chwili mojego życia, że jesteś przy mnie, że czuwasz nade mną i działasz, nawet jeśli ja w danym momencie tego nie czuję, czy nie widzę. Chcę Ci ufać bezgranicznie. Wiem, że Ty sam wystarczysz, bo Ty jesteś odpowiedzią na wszystkie moje pragnienia i tęsknoty.