Wyciągam swe ręce w uwielbieniu,
w stronę Słońca zwracam się.
Pragnę głos mój złączyć z tymi,
którzy w Miejscu Świętym wychwalają Cię.
Pan Zastępów, Bóg Wszechmocny,
Jemu dziękczynienie, moc i cześć.
On jest godzien, by Mu służyć,
U stóp Jego oblubieńczą śpiewać pieśń.
Podziw, zachwyt, uniżenie
przepełniają serce me;
Wszystko to jednak zbyt ubogie,
wobec wielkości, która w Tobie jest.
Moje słowa, myśli, gesty
nie ogarną Panie Cię;
Ty królujesz ponad wszystkim,
Ziemia Twym podnóżkiem jest.
Z pomocą przychodzą Aniołowie, święci Twoi
– Kościół, który w Chwale z Tobą jest.
Z nim złączona trwam w modlitwie,
wtulam się w ramiona Twe.
Tak mi dobrze, tak wspaniale,
Niebo otworzyło się!
Trudno wracać w mą doczesność,
gdzie wciąż walka toczy się
Jednak muszę, Ty mnie wzywasz
dając mi kolejny dzień.
Droga moja do świętości
TU i TERAZ spełnia się.