Gwałtowna wichura rozwalająca góry i druzgocąca skały szła przed Panem; ale Pana nie było w wichurze. A po wichurze – trzęsienie ziemi. Po trzęsieniu ziemi powstał ogień; Pana nie było w ogniu.
Niektórzy patrzyli na mnie dziwnie i odchodzili, inni przysłuchiwali się temu, co mówię. Kiedy szłam do domu, szczęśliwa, że odważyłam się na taki krok wiary, podszedł do mnie starszy pan, który powiedział - Dobrze im pani powiedziała.
Jesteśmy wspólnotą - członkami Ciała Chrystusa. Każdy z nas ma wpływ na kondycję Kościoła jako całości. Chrystus zapowiedział różne trudne sytuacje, które mogą zdarzyć się w życiu naszej wspólnoty.