Dzisiejsze Słowo Boże mówi mi, abym bardziej słuchała Boga niż ludzi, czyli także bardziej niż samej siebie, niż tego, co rodzi moja ludzka ograniczoność.
Jest tyle wspaniałych rzeczy, które chciałabym uczynić, tyle osób, dla których pragnę wygospodarować choć trochę czasu, aktywności, w które chciałabym się włączyć, aby wesprzeć działalność Kościoła
Dzisiaj, przechadzając się w czasie przerwy, usłyszałam, jak pewna kobieta wyrzuca z siebie potok obraźliwych słów w kierunku jakiegoś mężczyzny, najprawdopodobniej męża lub partnera.
Trudno jest nam szczerze podążać za Chrystusem, wprowadzać w życie Jego wskazówki, kierować się w postępowaniu Bożymi przykazaniami, słuchać nauki Kościoła
Dawniej sama ustalałam sobie grafik i robiłam wszystko jak robocik. Miałam wypełnioną każdą minutę mojego dnia, ale czy na pewno rzeczami, które prowadziły do dobra?
Każdy z nas potrzebuje poczucia bezpieczeństwa, świadomości, że nasze życie jest chronione, że wszystko jest w miarę przewidywalne i nikt nie zrobi nam krzywdy.
Kiedy wszystko toczy się zgodnie z naszymi planami, według naszych pomysłów, Bóg jest nawet miłym dodatkiem do naszego życia. Chcemy Jego błogosławieństwa, spełniania wyrażanych przez nas próśb i oczekiwań.
Kilka dni temu otrzymaliśmy od mojego brata piękny, duży, drewniany krzyż, na którym widnieje postać Chrystusa, który wykonał dzieło Ojca. Ten krzyż, który jest znakiem naszego odkupienia