Chrystus był wyżej, stał się widoczny dla wszystkich obecnych tam ludzi. Niektórzy dostrzegli w Nim przegranego, zhańbionego człowieka, dla innych był wzorem całkowitego oddania siebie Bogu.
Wiele rzeczy robimy kosztem rezygnacji z własnej wygody, czy z naszych planów, ale widząc w nich dobro, nie ubolewamy nad stratą, lecz cieszymy się, że możemy dać innym siebie.
Życie ziemskie każdego z nas ma pewien ciąg – zaczyna się w konkretnym momencie i trwa jakiś czas, splatając się z życiem innych osób, łącząc w sobie różne wydarzenia, sytuacje.
Chrystus pragnie błogosławić dzieci, chce swoją mocą pomagać im w rozwoju osobowości, ukierunkowaniu tego wszystkiego, co otrzymały jako dar, ku dobru.