Wszystko: wiszące nade mną chmury, rozlewiska pełne roślin i ptaków, kwiaty, drzewa, ludzie, których mijam, głęboka, ożywcza woda, przestrzeń, piękno, wiejący wiatr, ogrzewające słońce woła wraz ze mną: Chwała! Chwała! Chwała Bogu na wysokościach!
Z podziwem patrzę na ludzi, którzy są pogodzeni z życiem, którzy w obliczu upływających lat, zmian, które dotykają ich ciała, różnorodnych niedomagań, nie narzekają, nie żyją świetlaną przeszłością, ale przyjmują to wszystko, co niesie kolejny dzień.
Czas letni sprzyja zazwyczaj spotkaniom w gronie rodziny i znajomych. W tym roku odbyłam już z różnymi osobami wiele rozmów, poruszających tematy dotyczące naszego życia.
Źle postąpiliśmy... Mamy dwa wyjścia: albo przyznać się do błędu i zmienić swoje postępowanie, albo pozbyć się tego, kto przypomina niewygodną prawdę. Które wybrać?
Serce, podobnie jak twarz, jest niepowtarzalne – właściwe danemu człowiekowi. Rytm pracy, wygląd tego niezwykle ważnego ludzkiego mięśnia, odzwierciedlają sposób odżywiania, tryb życia człowieka.
Skarb, który ukrywamy, który nikomu nie służy, a jest celem samym w sobie, nie ma żadnej wartości. Nie ma z niego żadnego pożytku, poza zaspokojeniem żądz posiadacza.
Cóż może być dla człowieka wierzącego cenniejszego niż Duch Boży, który mieszka w jego wnętrzu. Nie wyobrażam sobie podążania przez życie bez Bożego prowadzenia, bez Jego tchnienia i wskazówek.