Nie byłoby możliwe, abyśmy nazywali Boga Ojcem, mogli schronić się w ramiona Maryi, byśmy odczuwali poruszenia Ducha Świętego, gdyby nie łaska wypływająca z mocy tego pierwszego Sakramentu
Bardzo często, podczas uprawiania sportu, szczególnie w trudniejszych warunkach, w moich myślach pojawia się obraz ludzkiego pielgrzymowania, zmagań na drogach naszej wiary.
Zawsze zaczynam dzień ofiarowaniem go Bogu, ale dzisiaj bez żadnego kombinowania, powiedziałam, że nie wiem, jak dam sobie radę, że jest mi trochę ciężko i potrzebuję prowadzenia i pomocy, żeby się w tym wszystkim nie zakopać.
Dzisiejsze Słowo Boże mówi mi, abym bardziej słuchała Boga niż ludzi, czyli także bardziej niż samej siebie, niż tego, co rodzi moja ludzka ograniczoność.
Jest tyle wspaniałych rzeczy, które chciałabym uczynić, tyle osób, dla których pragnę wygospodarować choć trochę czasu, aktywności, w które chciałabym się włączyć, aby wesprzeć działalność Kościoła